wtorek, 30 grudnia 2014

Majeranek jako lek a nie przyprawa

Moja mama w swojej kuchni (a gotowała bardzo smacznie) używała dużo majeranku. Mogę nawet powiedzieć, że potrawy z dużą ilością tej przyprawy to był jej znak rozpoznawczy.

Okazuje się jednak, że majeranek to nie tylko przyprawa, ale znana i ceniona (szczególnie przed laty) - roślina lecznicza. 
Już w starożytności był stosowany jako środek przeciw przeziębieniom.
Potwierdza to współczesna medycyna, która zaleca picie naparu z majeranku w celu rozgrzania organizmu w walce z grypą czy kaszlem.
Napar ma też działanie przeciwzapalne. 

Ponieważ majeranek dodaje się do mięs, to łatwo można się domyśleć, że reguluje trawienie. A w lecznictwie ludowym jest stosowany ponadto jako środek wspomagający przy nieżycie żołądka, chorobach układu pokarmowego jak również przy biegunkach.
Działa moczopędnie!

W Rosji okłady z majeranku stosuje się w przypadku reumatyzmu lub przy opuchliznach od ukąszeń owadów. 

niedziela, 28 grudnia 2014

Po obżarstwie, jagody na ratunek

Ciekawe wyniki badań opublikowali uczeni z Finlandii.
Okazuje się, że zjedzeniu tłustego posiłku (np. dania typu fast food) warto wspomóc się zjedzeniem garści jagód!

Finowie uważają, że dzięki zawartości w tych owocach antocyjanów wszystko w naszym organizmie wraca do normy.
Okazuje się, że jedzenie jagód zapobiega stanom zapalnym w komórkach i obniża ciśnienie krwi.

Jak ktoś nie wierzy, zapraszam do lektury „PLOS ONE”, gdzie były po raz pierwszy napisano o zbawiennym wpływie tych smacznych owoców.

czwartek, 25 grudnia 2014

Orzechy pistacjowe - jeść czy nie jeść?

Odpowiedź jest jedna - oczywiście jeść.
Warto wiedzieć, jakie prawdziwe skarby mieszczą się w tych niewielkich orzeszkach: ogromna zawartość witaminy B1, sporo cynku, magnezu, miedzi i fosforu oraz przeciwutleniacze.

Badania naukowe wykazały, że spożywanie codziennie niewielkiej ilości pistacji pomaga obniżyć poziom złego cholesterolu, działa profilaktycznie w chorobach serca i zapobiega nowotworom.
Ponadto wpływa na zdrowie oczu i zmniejsza ryzyko rozwoju zwyrodnienia plamki żółtej, która jest główną przyczyną niedowidzenia i nabytej ślepoty.

Trzeba jednak mieć w pamięci, że mała garstka tych orzeszków (15 gram) to około 90 kcal. Dlatego nie powinniśmy zjadać od razu całego opakowania (zwykle pistacje są sprzedawane w opakowaniach 50 i 100 gramowych).

GRUSZKA – to nie tylko smaczny ale i zdrowy owoc. Obalamy mity


Pierwszy mit – gruszki są niezdrowe i ciężko strawne.

Nieprawda.
Owoce gruszki są bardzo zdrowe i, wbrew panującej opinii, nie są ciężkostrawne. Gruszki mogą jeść nawet osoby o bardzo wrażliwym żołądku. Wysoka zawartość błonnika, przeciwutleniaczy i minerałów nadaje im niepowtarzalne właściwości.
Ba, ostatnio naukowcy z Holandii udowodnili, że jedzenie gruszek mogą uchronić przed udarem mózgu. Badania trwały ponad 10 lat i są bardzo wiarygodne, bowiem przeprowadzone na dużej populacji (około 20 tys. badanych).
Pacjentom podawano gruszki i jabłka codziennie. Okazało się, że ryzyko udaru zmniejszyło się u nich aż o 52 proc.


Drugi mit – gruszki prawie nie zawierają witamin i mikroelementów.

Nieprawda.
Gruszka jest bogata w witaminy: A, z grupy B oraz C.
Zawiera też sporo mikroelementów jak choćby potas, sód, wapń, bor, magnez, jod czy fosfor. W niektórych gatunkach występuje jednak ten rodzaj wapnia, którego organizm nie przyswaja.


Oczywiście gruszki to też smaczne owoce. Cenione były już w starożytnej Grecji ale do Europy Zachodniej trafiły dopiero około XVII wieku.

W Polsce medycyna ludowa od dawna zna właściwości lecznicze gruszek.
I tak – kompot z gruszek (poza tym, że jest pyszny) – obniża gorączkę.
W przypadku zaparć, problemów z trawieniem należy spożyć przecier z gruszek. Kuracja ta będzie dodatkowo skuteczna w przypadku przemęczenia, stresu czy depresji jak również przydatna przy odchudzaniu.

Smacznego !

środa, 24 grudnia 2014

Rokitnik zwyczajny - leczy prawie wszystko

Rokitnik (źródło - wikimedia)
Rokitnik zwyczajny to gatunek rośliny z rodziny oliwnikowatych nazywany czasem rosyjskim ananasem.
W Polsce w naturze wstępuje jedynie nad wybrzeżem Bałtyku, ale często jest sadzony na skwerkach jako roślina ozdobna.

Od niedawna rokitnik znowu wrócił do łask, bowiem wcześniej był dobre znany jako roślina lecznicza już w starożytnej Grecji. 
I nic dziwnego, bowiem zawiera w sobie bowiem ponad 190 aktywnych biologicznie składników, a naukowcy i lekarze potwierdzają, że to jedna z najbardziej wartościowych roślin na świecie.

Zacznijmy od witamin - okazuje się, że rokitnik należy do grupy roślin o największej zawartości witaminy C. Dodatkowo ma bardzo dużą ilość witaminy E (porównywalną z orzechami i nasionami).

Ponadto zawiera w sobie kwasy tłuszczowe (omega-3, -6 i -9 ), fitosterole, aminokwasy, mikroelementy (np. cynk, wapń, żelazo) lipidy i betakaroten ( dzięki któremu owoce mają taką czerwono-pomarańczową barwę).

Medycyna tybetańska, ale również ludowa rosyjska znajduje szerokie zastosowanie rokitnika w leczeniu różnych chorób.
Wyciąg z owoców jest zalecany w chorobach układu pokarmowego. Leczy stany zapalne układu pokarmowego, wrzody żołądka oraz dwunastnicy oraz biegunki.
Ponadto pomaga w stanach zapalnych różnych narządów wewnętrznych, przy dolegliwościach gośćcowych, krwawieniach, schorzeniach skórnych czy zakrzepowym zapaleniu żył.

Rokitnik można też stosować zewnętrznie. Wyciąg olejowy z owoców stosuje się w oparzeniach, odmrożeniach, odleżynach, uszkodzeniach i stanach zapalnych skóry, grzybicach, zapaleniu pochwy i szyjki macicy czy nadżerkach.
Podobne właściwości mają również napary z liści.

Współcześni lekarze wiedzą, że rokitnik stymuluje system immunologiczny, pomaga na infekcje i drobnoustroje, zwalcza wolne rodniki, poprawia krążenie i pracę serca, zapobiega miażdżycy, obniża poziom cholesterolu we krwi wspomaga pracę układu trawiennego i przemianę materii, odbudowuje komórki i opóźnia ich starzenie, zapobiega powstawaniu stanów zapalnych, usprawnia pracę mózgu i układu nerwowego, wspomaga gojenie ran, likwiduje blizny i przebarwienia na skórze, zmniejsza ryzyko powstawania nowotworów złośliwych, wspomaga odbudowę organizmu po chemioterapii i ciężkich chorobach, dodaje energii i witalności, poprawia nastrój i działa przeciwdepresyjne.
Prawda, że to cudowny lek?

Pamiętajmy, najzdrowszy jest rokitnik spożywany na surowo, ale można go przyjmować w postaci dżemów, konfitur, soków czy nalewek