niedziela, 28 kwietnia 2013

Medycyna Tybetańska – kulisy systemu leczenia


Medycyna Tybetańska – kulisy systemu leczenia

NATURALNA MEDYCYNA TYBETAŃSKA jest jednym z najistotniejszych – nieprzerwanie praktykowanych – systemów medycznych na świecie. Od wieków z powodzeniem pomaga ludziom w Tybecie, Chinach, Indiach, Nepalu, Mongolii i znacznej części Rosji oraz Azji Centralnej, a aktualnie także w Europie i Ameryce.

Medycyna w Tybecie rozwijała się głównie pod wpływem filozofii buddyjskiej. Według niej zdrowie człowieka uzależnione jest od pozostawania w równowadze z siłami fizycznymi i duchowymi, które istnieją w świecie.
Podstawą naturalnej medycyny tybetańskiej jest dzieło „Cztery Tantry Medyczne”:
- Pierwsza księga dotyczy chorób, z jakimi można się spotkać,
- Druga objaśnia anatomię i fizjologię człowieka, jego śmierć i narodziny,
- Trzecia mówi o klasyfikacji chorób, ich przyczynach i leczeniu oraz wpływie natury na zdrowie,
- Czwarta przedstawia główne metody diagnozowania oraz rodzaje lekarstw, które mogą być używane.

Naturalna Medycyna Tybetańska postrzega zdrowie jako problem równowagi.
Ciało ludzkie uważane jest za integralną całość składającą się z tzw. 5-ciu organów głównych: serca, płuc, śledziony, wątroby, nerek oraz 6-ciu organów dodatkowych połączonych z innymi delikatną siecią kanałów. Jest ono ściśle związane z otaczającym go środowiskiem. Wiele czynników, takich jak: styl życia (w tym dieta), warunki klimatyczne i pogodowe, stan ducha i umysłu czy predyspozycje genetyczne mogą mieć dobroczynny lub zakłócający wpływ na zdrowie.

Naturalna Medycyna Tybetańska jest kompleksowym i skutecznym systemem leczenia, którego  korzenie tkwią w indyjskim systemie medycznym ajurwedy, a na przestrzeni wieków system ten czerpał także z medycyny chińskiej  i arabskiej.
Skuteczność tego systemu spowodowała , iż w kulturach Azji Tybet nazywany jest „krainą medycyny”.

buddhaMEDYCYNA TYBETAŃSKA to unikalne połączenie prostego systemu diagnozy , leczenia i prewencji  z filozofią buddyjską – ukierunkowaną na osiągniecie optymalnej dla każdego z nas równowagi:  ciała, umysłu i ducha .

Medycyna tybetańska wyróżnia tzw. Trzy „Humory”:
>>> „wiatr”, porównywany do strumienia życia, energii życiowej
>>> „żółć” lub energia życiowa w formie m.in. emocji
>>> „flegma” lub życiowa siła przyswajania

W Tybecie są one znane jako lung (rLung), tripa (mKhris-pa) oraz badken i opisywane poprzez swe atrybuty i kierunki działania, - np.”wiatr” jest niewidoczny, lecz jego efekty są widoczne i odczuwalne; niektóre kanały którymi krąży są widoczne podczas sekcji, inne nie (należąc do tzw. Ciała subtelnego).
„Humory” opisują też charakterystyczne typy osobowości i konstytucji pacjenta, wiążą się z pewnymi rodzajami pożywienia, okresami, a nawet mają swe odpowiedniki np. wśród planet.

Teoria leczenia mówi, że powinna być utrzymana równowaga między tymi trzema czynnikami – od których zależy zdrowie człowieka:
1.    r – Lung (wiatr porównywany do strumienia życia – energii życiowej – rządzony przez pożądanie) odpowiedzialny za aktywność fizyczną i psychiczną, oddychanie, wydalanie, płodność, menstruację i mowę.
2.    mKhris – pa (ogień, rządzony przez nienawiść) – odpowiada za głód, pragnienie, trawienie, przyswajanie pokarmów, właściwą temperaturę ciała, cerę i cechy charakteru, jak odwaga i determinacja.
3.    badken  (ziemia i woda, rządzony przez złudzenie) – odpowiedzialny za moc organizmu, stabilność umysłu, wagę ciała, wywołuje sen, a także tolerancję na różne czynniki zewnętrzne.

>>> W rzeczywistości lung nie jest czymś obcym, niezwykłym; znany jest m.in. jako prana w tradycji indyjskiej, a jako chi (Qi) w medycynie chińskiej. „Wiatr” jest w nas od momentu poczęcia w łonie matki jako nośnik świadomości – nasienie świadomości subtelnej (alaja). Pięć różnych rodzajów lung składa się na ludzkie ciało. Jeśli działają one negatywnie, powodują nierównowagę humorów co wywołuje chorobę. Jeśli działają w sposób pozytywny równowaga i harmonia w ciele zostaje utrzymana.
>>> tripa („żółć”) to nie tylko normalna żółć, inne jej aspekty pomagają w utrzymaniu ciepłoty ciała. Różne typy „żółci” są związane np. z wątrobą, odpowiadają za hemoglobinę we krwi, napięcie mięśni oraz kolor skóry, włosy, paznokcie. Mówi się o niej w przypadku energii związanych z uczuciami i stanami umysłu – pojawia się m.in. w związku z gniewem i agresją. Gdy istnieje agresja, człowiek jest zły, powstaje swoiste połączenie między sercem i wątrobą. Rezultatem jest podniesienie się poziomu krwi płynącej z wątroby do serca. Wtedy poziom tripa także się podnosi. A natychmiastowym tego rezultatem jest złość – produkując więcej żółci.
>>> badken czyli „flegma” związana jest z uczuciem niewiedzy i omamienia, głupoty. Odpowiada też m.in. za regulację cielesnych płynów i związanych z nimi energii; za smaki, apetyt, trawienie, wydalanie; od „flegmy” związanej ze stawami zależy ich ruchomość, gibkość ciała itp.. Inny typ badken ulokowany w głowie odpowiada za satysfakcję pięciu zmysłów.

Pochodzenie chorób, zasady diagnozowania i sposoby leczenia naturalnego:

W naukach Wschodu przyjmuje się, że są dwie generalne przyczyny chorób – tzw. bliskie i odległe:
- Przyczyną odległą jest to, że od urodzenia posiadamy podstawową niewiedzę – czyli niemożność zrozumienia naszej podstawowej natury i źródła trzech emocji: namiętności, agresji oraz niewiedzy. One to tworzą odległą przyczynę.
- Przyczyną bezpośrednią chorób są Trzy „Humory” – mogą być razem lub z osobna szkodliwe albo korzystne. Ich równowaga i nierównowaga powodują dobry rozwój ciała lub jego osłabienie; wpływają też na stany wewnętrzne, same będąc zarazem zależne od stanu umysłu.

W medycynie tybetańskiej, podobnie jak w chińskiej, niezwykle istotną rolę odgrywa szczegółowa diagnostyka i wywiad z pacjentem.
Medycy pytają o takie rzeczy, jak: sen, przemiana materii, pocenie się, ogólny nastrój, czynniki wpływające na stres, prowadzona dieta, czy popęd płciowy.  Lekarz najpierw prowadzi z pacjentem rozmowę, na podstawie której wyciąga wnioski na temat podłoża choroby oraz jej symptomów, uważnie słucha  ponieważ ważny jest dla niego każdy szczegół, odgłosy wydawane przez ciało oraz ton i tembr głosudokładnie obserwuje ciało które przemawia oznakami fizycznych urazów oraz niedoskonałościami i barwą skóry.
Ostatecznej diagnozy zaburzeń zdrowotnych, lekarz tybetański dokonuje przy użyciu swoistych technik:
- badania pulsu – wyczuwa na przegubach dłoni 12 różnych pulsów , z których każdy odpowiada za stan odpowiedniego organu oraz jakość przepływającej energii. Ważne czynniki to: długość pulsu, jego głębokość, siła, prędkość oraz jakość. Lekarze medycyny tybetańskiejwyróżniają ponad 32 cechy pulsu, co pomaga im bezbłędnie diagnozować nawet najcięższe przypadki. Jest to niezwykle precyzyjna metoda, tak że mogą być wyłapane nawet najdrobniejsze symptomy rozwijającej się choroby.  Analiza pulsu pozwala precyzyjnie określić nie tylko aktualny stan pacjenta, ale nawet przebyte wiele lat wstecz choroby.
- badania (oglądu) moczu i kału,
badanie moczu jest unikalną metodą medycyny tybetańskiej – żaden inny system medyczny nie osiągnął w tej dziedzinie takiej perfekcji i precyzji. Jest to chyba jedyny sposób na fachowe zdiagnozowanie pacjenta przebywającego w dużej odległości od lekarza, mierzonej wieloma dniami marszu lub jazdy  – w Tybecie takie odległości nie były niczym dziwnym. Dobry lekarz analizując różne fizyczne właściwości moczu mógł określić rodzaj choroby i przepisać leki nawet w przypadku, gdy dostarczona próbka moczu pobrana była 12 dni wcześniej.
- badania wyglądu języka który jest doskonałym wskaźnikiem stanu zdrowia, biorą pod uwagę jego kształt, kolor, wilgotność i inne charakterystyczne znaki – widoczne na jego powłoce,
- badania stanu oczu, a także jakości spojrzenia
- badania uszu i gardła
- badania dotykiem części ciała
- wąchanie – istotna jest np. woń ciała
- poddaje wnikliwej analizie ogólno-fizyczny i mentalny stan pacjenta – w chwili bieżącej i w przeszłości.
Na diagnozę i przyjęte metody terapii  wpływają także płeć, dokładny wiek pacjenta, budowa ciała, aktualna pora roku, otoczenie i środowisko w którym pacjent żyje.
Innymi słowy, lekarz postrzega stan zdrowia pacjenta w sposób całościowy. Jest to właśnie istota tzw. podejścia holistycznego do pacjenta i jego choroby.

tybetTybetańska filozofia leczenia mówi, że:
> lekarz odpowiedzialny jest za leczenie choroby i udzielanie porad
> a pacjent za ich przyczyny.
Według Tybetańczyków pierwszą chorobą była niestrawność, a lekarstwem zagotowana woda, natomiast lekarz to osoba, która leczy z bólu, ćwiczy techniki medyczne i promuje zdrowie.  Jeśli choroba nie jest zbyt poważna, zaleca on w pierwszej kolejności dietę i nakazuje choremu określone zachowanie.
Ogólne zasady są następujące:
1) pacjent R – LUNG powinien jeść produkty o dużej wartości odżywczej, tj. jagnięcinę, mięso kurczaka, masło, melasę, cebulę, z przypraw czosnek i imbir, pić mleko, alkohol i jeść zupy;
2) pacjent MKHRIS – PA powinien jeść wołowinę, dużo warzyw, masło, chudy ser, pić dużo mleka i jogurtów, słabą herbatę oraz wodę źródlaną – produkty nie mogą być tłuste;
3) pacjent BAD – KEN powinien jeść baraninę, ryby, gotowane warzywa, pić przegotowaną wodę, wino, a ze słodyczy – miód.

Leczenie polega na udzieleniu przez lekarza wskazówek dotyczących diety, stylu życia (sen, ćwiczenia, etc.) oraz przyjmowaniu stosownych preparatów leczniczych. Składniki do ich wytwarzania pozyskiwane są wyłącznie ze źródeł naturalnych , takich jak: zioła, elementy roślinne, minerały i substraty pochodzenia zwierzęcego.
Ich przygotowanie i produkcja odbywa się w warunkach pełnej kontroli i higieny. Preparaty te są wolne od wszelkich substancji toksycznych. Przeznaczone są wyłącznie do użytku osobistego, nie sprzedaje się ich na zasadach komercyjnych, lecz jedynie w przypadku bezpośredniej potrzeby lub prośby. Zatem bezpieczeństwo ich stosowania jest gwarantowane.
Można je bezkonfliktowo łączyć z medycyną konwencjonalną, jednak po zastosowaniu leków chemicznych medycyny klasycznej, należy zachować 1 – 2 godzinny odstęp.

Najsłynniejszym tybetańskim lekiem jest mumio (baragszun), który zawiera 30 mikro- i makroelementów, 10 aminokwasów, witaminy z grupy B, C i A, jad pszczeli i olejki eteryczne. Ma postać ciemnej kleistej substancji. Leczenie według zasad medycyny tybetańskiej można stosować tylko pod kontrolą specjalisty w tej dziedzinie.  Lekarstwa ziołowe są wytwarzane w zgodzie z zasadami i praktyką buddyzmu tybetańskiego, które podkreślają nierozłączność i współzależność umysłu, ciała i zdrowia – witalności.
Niezwykłą grupę leków stanowią tzw. „Drogocenne Pigułki”. Sporządzane są z kilkudziesięciu składników, gdzie oprócz leczniczych ziół i minerałów są metale szlachetne oraz drogie kamienie, oczyszczone z toksycznych domieszek. Bywają też dodawane specjalne relikwie i poświęcone granulki – lekarstwo działa więc nie tylko na fizyczne ciało pacjenta, ale (kto wie czy nie jest to ważniejsze) na jego umysł. Wskazuje na to zalecenie zażywania „Drogocennej Pigułki” w dni szczególnie pozytywne, takie jak nów, pełnia, święta, z równoczesnym recytowaniem mantry Buddy Medycyny oraz modlitwą. „Drogocenne Pigułki” harmonizują energie wewnętrzne. Pobudzają umysł i ciało do pozytywnych przemian i działań związanych z terapią.

Lekarz tybetański musi więc łączyć głęboką wiedzę medyczną z codziennym urzeczywistnianiem mądrości i współczucia.

herbsFarmakopea tybetańska jest skomplikowanym systemem o ciekawej systematyce wypracowanej już przed wielu wiekami i dobrze służącej do dzisiaj. Lekarstwa są niezwykle skuteczne, co w połączeniu ze znakomitymi sposobami diagnozowania stanowi przyczynę rosnącej popularności medycyny tybetańskiej na świecie. Korzystający z porad lekarzy tybetańskich bardzo szybko przekonują się do stosowanych przez nich metod. Autorzy wielu publikacji przytaczają spektakularne efekty leczenia prowadzonego przez lekarzy tybetańskich m.in. szybkie wyleczenie ciężkiej malarii – bez szkodliwych efektów ubocznych, które zawsze dla tego przypadku niesie zażywanie leków zachodnich – chemicznych, jak również ostre zapalenie płuc wyleczone w parę dni bez antybiotyków oraz wiele innych przypadków.
W leczeniu stosuje się oprócz złożonych specyfików naturalnych pochodzenia roślinnego, zwierzęcego i mineralnego: akupunkturę, puszczanie krwi, masaż, oraz przyżeganie (moksza).

Medycyna tybetańska zajmuje się nie tylko leczeniem człowieka, ale całym jego życiem, a nawet przyszłym odrodzeniem. Dlatego zdarza się czasem, że w szczególnych przypadkach konieczny jest związek karmiczny między pacjentem i lekarzem, bez którego w leczeniu nie osiągnie się rezultatu. Żródła podają informację o takim zdarzeniu, gdy wybitny doktor będący zarazem inkarnowanym lamą, odesłał na własny koszt pacjenta do innego lekarza twierdząc, że tamten ma znacznie lepsze relacje karmiczne z chorym, skuteczniej go więc wyleczy.
>>> Wartym zastanowienia jest: skąd wiedziano w Tybecie przed jedenastoma wiekami jak wyglądają plemniki (przetrwały obrazy z tamtego okresu), skoro nie widać ich gołym okiem, a szkło powiększające i mikroskop były wtedy nieznane – wynaleziono je wiele wieków później.
>>> Równie zastanawiająca jest: dokładna znajomość pierwszych podziałów zapłodnionej komórki jajowej oraz stopniowe kształtowanie się embrionu.
Jedyną możliwą odpowiedzią  (bo oszustwo czasowe jest tu wykluczone) jest fakt mentalnego dogłębnego badania rzeczywistości przez wybitnych mistrzów medytacji.

Wszystko co odnosi się do związku medycyny z buddyzmem zawarte jest w trzeciej Tantrze zwanej „Tantrą Ustnych Wskazówek”.
thangkaPodane są tam metody bardziej niezwykłe z naszego punktu widzenia (choć z przekazów wiadomo, że skuteczne). Polegają m.in. na leczeniu poprzez recytację specjalnych mantr i przykładanie rąk. Niektórzy lamowie również posiadają moc leczenia pacjentów poprzez recytację mantry. W tradycji tybetańskiej jest zwyczaj proszenia lamy o jego błogosławieństwo. Lama dotyka ręką głowy pacjenta czy innej osoby i poprzez ten krótki kontakt fizyczny wiele chorób i niekorzystnych czynników zewnętrznych zostaje usuniętych. Dzieje się tak, ponieważ lama zawsze pozostaje w stanie medytacji, utrzymując umysł w niezakłóconym, pierwotnym stanie (Tybetańczycy zauważają różnicę między położeniem jednej ręki w czasie błogosławieństwa i obu rąk. W medycynie tybetańskiej przyjmuje się, że ciała zwykłych ludzi posiadają tzw. pięć głównych narządów i sześć pustych. Osoba określana tu jako lama (tzn. mający moc błogosławieństwa) to ktoś, kto według tradycji tybetańskiej posiadł pięć cudownych sił i sześć specjalnych sił. Słowo, które je oznacza to siddhi. Dotyk powoduje kontakt z wszystkimi siddhi lamy, dlatego Tybetańczycy nazywają to „przekazem mocy ręki”.

Podsumowując:

>>> Tradycyjny Tybetański system Medycyny Naturalnej uczy nas, jak zmniejszać problemy fizyczne, poczynając od drobnych dolegliwości, przez schorzenia cywilizacyjne i choroby chroniczne, aż do nowotworów. Podpowiada, jak wyeliminować je poprzez dietę, właściwy styl życia oraz podane w odpowiednim czasie lekarstwa.

>>> Korzystając z etyki buddyjskiej oraz nauk Jego Świątobliwości Dalajlamy, można usprawnić swoje funkcjonowanie emocjonalne, a przede wszystkim myśleć pozytywnie i nadawać życiu sens. Nauczmy się odwoływać do zdrowego rozsądku i rozwijać współczucie, by w ten sposób wspierać nasze zdrowie fizyczne i dobre samopoczucie.

Przedrukowano z artelis.pl


DARIUSZ ARABSKI

czwartek, 18 kwietnia 2013

Lecznicze i smakowe właściwości czosnku


Lecznicze i smakowe właściwości czosnku

Białe główki, na które składa się kilka ząbków czosnku, to obecnie jedna z najpopularniejszych, obok cebuli, pieprzu i soli, przypraw, jakie używane są w Polsce. Tak naprawdę dodawanie czosnku do tradycyjnych potraw ma w naszym kraju bardzo bogatą historię.

Dzieje się tak, ponieważ już dawno odkryto lecznicze właściwości czosnku. Obecnie zostało już naukowo udowodnione, że ta przyprawa znacznie wzmacnia odporność całego organizmu, chroniąc go tym samym przed przeziębieniami czy zachorowaniem na grypę.
Są nawet specjalne leki, w których wyciąg z czosnku stanowi jeden z głównych składników. Jednak chyba nie trzeba nikomu tłumaczyć, że dużo przyjemniej jest jeść dobre potrawy z odpowiednim dodatkiem właśnie tej przyprawy.
W Polsce czosnku używano przede wszystkim do peklowania wędlin i mięs przeznaczonych potem do wędzenia czy pieczenia. Długie moczenie mięsa w zalewie, w której obok czosnku znaleźć się musiał także ocet winny, sól czy pieprz, sprawiało, że gotowa potrawa miała doskonały smak, a samo mięso po poddaniu obróbce cieplnej było delikatne i kruche.
Jednak obecnie czosnek wykorzystywany jest niemal w każdej sytuacji. Bardzo popularne jest przygotowywanie sosów czosnkowych, które mogą być idealnym dodatkiem do mięs, ale też potraw kuchni włoskiej, na przykład makaronów lub pizzy czy do sałatek. Takie sosy często tworzy się na bazie majonezu, który musi zostać wymieszany z odpowiednio zgniecionymi ząbkami czosnku. Sam fakt, że ząbki te powinny być gniecione przy pomocy specjalnego narzędzia, jest bardzo ważny. Tylko w ten sposób przyprawa zachowa większą część swoich olejków eterycznych, którym nie tylko zawdzięcza charakterystyczny zapach, ale też nadawanie typowego, troszkę ostrego smaku potrawom.
Oczywiście przyprawę można też kroić. Taki sposób jej wykorzystania często spotyka się podczas przyrządzania potraw tradycyjnych dla kuchni indyjskiej, w której używanie czosnku jest na porządku dziennym. To właśnie ta przyprawa nadaje potrawom indyjskim charakterystyczny smak.
Trzeba też pamiętać, że bardzo często w kuchni wykorzystuje się idealne połączenie smaku czosnku i pomidorów lub czosnku i oliwy z oliwek. Takie mieszanki są z kolei bardzo charakterystyczne dla potraw kuchni śródziemnomorskiej. Coraz częściej można się spotkać także z grillowaniem czosnku. Tutaj jednak pamiętać trzeba, że musi być on świeży, najlepiej młody. Grilluje się go w całości aż do momentu, gdy poszczególne ząbki są na tyle miękkie, by bez problemu dało się je rozsmarować na kromce chleba.

Przedrukowano z artelis.pl


dorotka789

sobota, 6 kwietnia 2013

Jak schudnąć zdrowo, bezpiecznie i skutecznie?



Jak schudnąć zdrowo, bezpiecznie i skutecznie?

Początek wiosny to czas, kiedy myślimy o tym, że w letnich ubraniach chcielibyśmy wyglądać lekko. Jak to zrobić? Jak pozbyć się zimowych oponek i nadmiaru kilogramów po zimie?

Po zimie często zostają nam tu i ówdzie  „zimowe oponki", których teraz z przerażeniem chcemy się pozbyć. Szukamy więc informacji o odchudzaniu wszędzie, gdzie się da. Wybieramy te, które wydają nam się najlepsze dla nas i je testujemy.
Jak to zrobić? Jak pozbyć się zimowych oponek i nadmiaru kilogramów po zimie?

Przyczyną dodatkowych kilogramów w organizmie są tłuszcze i węglowodany. Są diety, które proponują wykluczenie jednego z tych składników z diety.  Ja nie jestem zwolennikiem takich diet. Uważam, ze powinniśmy ograniczać niezdrowe tłuszcze i węglowodany, ale nie powinno ich się zupełnie eliminować z diety.
Są osoby, które wykluczają zupełnie węglowodany, nie jedzą chleba, ziemniaków i nagle, przechodząc obok piekarni, kupują pączka. Co wówczas się dzieje? Podobno w organizmie zanikają umiejętności trawienia węglowodanów, kiedy zupełnie wykluczymy je z diety, i wówczas taki jeden pączek w całości wędruje do magazynu. Efekt yo-yo murowany.
Dlatego proponuję na śniadanie zostawić kromkę pełnoziarnistego pieczywa. A na obiad zostawić jednego ziemniaka. Zanim zaczęłam interesować się zdrowym odżywianiem i odchudzaniem, na moim talerzu przynajmniej połowa to były ziemniaki. W tej chwili wiem, że przynajmniej połowę talerza powinny zajmować różnokolorowe warzywa.
diety, według których nie należy łączyć warzyw i białka w jednym posiłku. Stosując taką dietę, można na śniadanie zafundować sobie warzywa, a na obiad mięso.

 Należy pamiętać, że organizm odchudzanie traktuje trochę jak stan wojny. W związku z tym, jeśli przez jakiś czas dostarczamy mniej pożywienia, to metabolizm zwalnia. Kiedy nagle ulegniemy pokusie i zjemy więcej, nasz organizm odłoży to do magazynu na "czarną godzinę". Aby zwiększyć przemianę materii, można stosować ziołowe herbatki czy inne suplementy diety, można również zacząć się ruszać. Właściwie nie można, a należy wykonywać jakąś aktywność fizyczną. Możemy wybrać intensywne zajęcia tańca, pływanie, aerobik, bieganie czy treningi cardio. Wówczas potrzebujemy przynajmniej pół godziny, aby organizm zaczął spalać tłuszcz. Czyli takie ćwiczenia mają sens, jeśli trwają godzinę co najmniej.

Można również wybrać ćwiczenia intensywne, które w krótszym czasie pozwalają osiągnąć ten sam efekt. Są osoby, które mają więcej czasu i wolą lżejsze ćwiczenia, natomiast są osoby, którym zależy na tym, żeby ćwiczenia zajmowały mniej czasu, ale były bardziej intensywne, a przez to tak samo skuteczne. Każdy z nas wyboru aktywności dokonuje sam. Jednak należy pamiętać, że jest ona bardzo ważna dla osiągnięcia naszego celu, spalenia zbędnej tkanki tłuszczowej.

Dieta kojarzy się z głodem i kiepskim smakiem, ale wcale nie musi tak być. Wystarczy pierś z kurczaka zamiast w panierce i na tłuszczu przygotować na grillu, na przykład na patelni grillowej lub na parze, posypując ulubionymi ziołami, przyprawami, które nie zawierają soli czy glutaminianu sodu i innej chemii.

Niektóre przyprawy poprawiają metabolizm, inne ułatwiają trawienie. Nie wiem, czy wiesz, ale marchewka czy pietruszka z grilla odpowiednio przyprawiona może być pyszna, a z pewnością jest dużo zdrowsza niż kiełbaska tłusta. Mięso można tez upiec w piekarniku. Pamiętajmy, aby wybierać chude mięso. W kurczaku najwięcej tłuszczu znajduje się w skórze, wiec proponuję z niej zrezygnować. Najbardziej chudym mięsem są piersi z kurczaka, oczywiście bez skóry.

W codziennej diecie powinny się jednak znaleźć zdrowe tłuszcze, np. z ryb, orzechów czy jaj. Starajmy się kupować jedzenie z dobrego źródła. Jaja od kur spacerujących po podwórku i  żywionych tradycyjnie są o wiele zdrowsze, niż jaja fermowe. Podobno kury w klatce są zestresowane, mają za mało ruchu i to wpływa na gorszą jakość jaj.
Idealnie byłoby, gdyby ryby były prosto z morza, niemrożone. Można przygotować je na parze lub na grillu, albo upiec. Mają wtedy o wiele więcej wartości odżywczych niż smażone na patelni w panierce i z tłuszczem.

Oczywiście rezygnujemy ze słodyczy. Możemy jeść owoce, ale proponuję również jeść je rano. Na początku można zrezygnować z najbardziej kalorycznych owoców, takich jak banany czy winogrona, na rzecz jabłek, grapefruita, arbuza, truskawek.

Kiedy jesteśmy głodni,najlepiej skorzystać  z warzyw Mogą to być warzywa gotowane na parze lub surowe. Przewagę jednak mają warzywa surowe. Organizm dietę i odchudzanie traktuje jak chorobę. Warto, więc go wspomagać witaminami oraz makroelementami i mikroelementami z surowych warzyw, orzechów czy wody mineralnej. Można tu również wykorzystać suplementy diety. Jeśli jednak mamy dostęp do ekologicznych zdrowych warzyw, to są one najcenniejszym źródłem witamin. Coraz trudniejszy dostęp mają do nich mieszkańcy dużych miast. W tym wypadku najlepiej mieć własny ogródek, wówczas mamy pewność, co jemy, albo wspomagać się suplementami, które uzupełniają niedobory diety.

Bardzo ważne jest picie w czasie odchudzania niegazowanej wody mineralnej. Pomaga ona usuwać z organizmu toksyny i wpływa na prawidłową pracę nerek. Ponadto wpływa korzystnie na metabolizm. Powinniśmy natomiast zrezygnować ze słodzonych sztucznie soków i napojów oraz napojów gazowanych.

Kilka słów o soli. Nadmiar tego składnika powoduje zatrzymanie wody w organizmie, przez to jesteśmy cięższe i spuchnięte. Jak ograniczyć ilość soli? Ograniczyć ją w diecie. Jeśli myślisz teraz...Ja przecież nie solę dużo...To powiem Ci, że też tak sądziłam. Dietę bezsolną testowałam w ciąży, oczywiście na zalecenie lekarza. Musiałam wtedy wyeliminować wszystko, co zawierało dużą ilość soli, a więc: chleb, wędliny, ogórki kiszone, kapustę kiszoną, przyprawy typu Vegeta i większość przypraw  do zup czy do mięsa, ponieważ zawierają sól.  Efekt? Po tygodniu moja waga spadła o 5 kg, tyle wody miałam w organizmie. Co jadłam? Pieczone mięso zamiast wędliny, jajka, warzywa i owoce. Czułam się o wiele lepiej. Nadmiaru wody z organizmu pomaga nam się również pozbyć natka z pietruszki, która zawiera duże ilości witaminy C i jest wskazana również w celu podniesienia odporności organizmu. Można ją wyhodować w domu na dobrej ziemi z ekologicznej pietruszki, wtedy mamy pewność, że nie jest pryskana.

Jak komponować zdrowe posiłki? Poza grillowaniem, pieczeniem,  gotowaniem na parze, możemy kupować  mięso i ryby naturalnie wędzone. Ryby są bardzo dobrym źródłem białka i kwasów omega 3. Dlatego powinniśmy jeść ryby morskie przynajmniej 4 razy w tygodniu. Mam też dobrą wiadomość: mogą to być tłuste ryby. Pamiętajmy, że część witamin potrzebuje tłuszczu, aby mogła być przyswojona przez nasz organizm.

Na śniadanie dobrze jest jeść odtłuszczony jogurt albo serek, należy jednak sprawdzać w produktach light, czy nie są słodzone aspartamem, ponieważ ten słodzik może spowodować pogorszenie stanu naszego zdrowia. Są liczne kontrowersje, czy jest to bezpieczny składnik, czy nie. Natomiast jak wiadomo łatwiej zapobiegać niż leczyć, dlatego jeśli coś może szkodzić, lepiej tego unikać.

Dobrym pomysłem na śniadanie jest tez jajko. Najlepiej przyswajalne jest takie gotowane, wkładane do zimnej wody. Mimo że żółtko zawiera tłuszcz i kalorie, to tak jak pisałam wcześniej, małe ilości dobrych, zdrowych tłuszczów zwłaszcza na śniadanie są wskazane.

Poranną kawę najlepiej zastąpić owocami lub świeżo wyciągniętymi sokami warzywno-owocowymi. Moim ulubionym jest świeżo wyciśnięty sok z marchwi. Jeśli jednak koniecznie chcesz zaczynać dzień od kawy, wybieraj kawy naturalne i staraj się ich nie zabielać oraz nie słodzić. Podobnie herbatki powinniśmy pić bez cukru.

Do surówek i sałatek zamiast majonezu czy śmietany najlepiej dodawać chudy jogurt naturalny lub kefir, jeśli zależy nam na tym, żeby schudnąć.

Dobrze nam będą służyć też  w trakcie odchudzania płatki śniadaniowe, najlepiej z pełnego ziarna. Błonnik w nich zawarty wpływa korzystnie na pracę jelit. Produkty z pełnego ziarna najlepiej jeść na śniadanie.

Natomiast powinniśmy omijać sery żółte, a więc wszelkiego rodzaju zapiekanki, pizze, jedzenie typu fast food, frytki itp.

Bardzo ważne jest jedzenie 5 posiłków dziennie. Tak dobrze słyszysz, aby schudnąć trzeba jeść często i w niewielkich ilościach. Powinny to być 3 główne posiłki i dwie przekąski. Pierwszy posiłek powinien być najpóźniej godzinę po przebudzeniu. Ostatni  3-4 godziny przed zaśnięciem. Z pewnością znasz swoje godziny wstawania i zasypiania, podziel posiłki równomiernie, co 2,5 godziny. Wtedy nie będziesz mieć napadów wilczego głodu.
Pamiętaj, aby jeść powoli, dokładnie przeżuwając każdy kęs. Nie oglądaj w czasie jedzenia telewizji i nie wykonuj innych czynności. Po około dwudziestu minutach od zjedzenia dopiero czujemy, czy jesteśmy najedzeni. Kiedy jesz wolno, zjadasz mniej. Mam nadzieję, że pomogłam trochę w osiągnięciu idealnej wagi.

Przedrukowano z artelis.pl


Ilthien