niedziela, 15 czerwca 2014

Jak dbać o wątrobę?

Wątroba pełni wiele funkcji, rozpoczynając od syntezy czynników krzepnięcia krwi, przez ‎magazynowanie żelaza i witamin A, D, K, przez filtrację krwi. Mówiąc w skrócie, bez najmniejszych ‎wątpliwości jest ona jednym z naszych najważniejszych organów.
Niestety, nie wiele osób do końca ‎zdaje sobie z tego sprawę, nie dbając o nią w taki sposób, jakiego ona wymaga. Jak troszczyć się o ‎wątrobę? Poniżej kilka najważniejszych wskazówek.

‎1. Ogranicz alkohol
Alkohol posiada bardzo negatywny wpływ na nasz organizm, w tym przede wszystkim na wątrobę. ‎Nie oznacza to, że powinniśmy z niego całkowicie zrezygnować. Wystarczy go ograniczyć, aby ‎wątroba mogła odpocząć i uodpornić się na jego działanie. Regularne spożywanie alkoholu często ‎prowadzi do marskości wątroby, czyli wielu negatywnych zmian, które z reguły nie mają odwrotu i ‎które bardzo często posiadają negatywny wpływ na późniejsze działanie wielu innych organów.

‎2. Zmień swoje lekarstwa
Bez lekarstw trudno jest żyć, jednak bardzo często to właśnie one są głównym czynnikiem niezbyt ‎pozytywnych zmian zachodzących w obrębie wątroby. Chociaż bardzo dobrze działają chwilowo na ‎inne partie ciała i organy, bardzo często powodują niewydolność wątroby. Jakie jest najlepsze ‎rozwiązanie? Ograniczenie stosowania leków do minimum, w tym przede wszystkim tych, które ‎posiadają spore dawki paracetamolu – to właśnie on jest często odpowiedzialny za niewydolność ‎wątroby osoby, która nie zdaje sobie do końca sprawy z tego, na co tak właściwie naraża się ‎podczas przyjmowania rozmaitych lekarstw.

‎3. Ogranicz spożywanie tłustych posiłków
Chociaż smażone potrawy często smakują wyśmienicie, posiadają one bardzo negatywny wpływ na ‎zdrowie. Mowa tu nie tylko o nadwadze, lecz także o chorobach i zaburzeniach funkcjonalności ‎wątroby. Ograniczenie spożywania fast foodów i zmiana nawyków żywnościowych mogą mieć ‎bardzo pozytywny wpływ na nasze zdrowie.

‎4. Częściowo zrezygnuj ze słodyczy
Wszelkiego rodzaju słodycze, jeżeli tylko spożywane są w zbyt wysokich ilościach, powodują silne ‎zaburzenia wątroby. Dobrze jest kontrolować ich przyjmowanie. Negatywnie na organizm wływa ‎także cukier, który bardzo często nazywa się po prostu białą śmiercią. ‎

-- O autorze
Essentiale Forte - na dolegliwości wątrobowe

niedziela, 8 czerwca 2014

Sama słodycz - ksylitol


Autor: Ilthien
Od jakiegoś czasu zastanawiam się: jak zastąpić cukier?  Jakiś czas temu pisałam o Stewii. Jest jednak coś co w smaku jeszcze bardziej przypomina cukier, natomiast jest o wiele zdrowsze. Naturalny produkt pozyskiwany z brzozy czyli Ksylitol.

ksylitol
Od jakiegoś czasu zastanawiam się: jak zastąpić cukier?  Jakiś czas temu pisałam o Stewii. Jest jednak coś co w smaku jeszcze bardziej przypomina cukier, natomiast jest o wiele zdrowsze. 

Naturalny produkt pozyskiwany z brzozy czyli Ksylitol. Kiedy o nim pierwszy raz usłyszałam, nazwa brzmiała bardzo chemicznie, więc wrzuciłam go do kategorii "nie dla mnie". Myliłam się, nie można oceniać ludzi po pozorach, ani jedzenia po nazwie. Okazał się produktem naturalnym, pysznym i w dodatku bardzo zdrowym. Słodycz dla podniebienia i jednocześnie słodycz dla naszego organizmu bo dostarczamy mu samo zdrowie.

Dla tych którzy lubią procenty: ksylitol jest naturalnym alkoholem cukru typu pentitol
(C5H12O5), ale nie martw się po nim możesz spokojnie prowadzić samochód. ;)
Naturalnie występuje w niektórych owocach (np malinach, jagodach), warzywach, grzybach i drewnie brzozowym. Nasz organizm produkuje niewielkie ilości ksylitolu z pokarmów, które mu dostarczamy.

W przeciwieństwie do cukru, ksylitol tworzy w organizmie odczyn zasadowy, dzięki temu zapobiega próchnicy, chorobom dziąseł.  Badania wykazały,że 4 do 12 gramów ksylitolu wystarcza do całkowitego i trwałego zabezpieczenia zębów. Sprzyja remineralizacji w początkowych stadiach próchnicy. Podnosi PH w ustach, więc działa jak odświeżacz oddechu.  I teraz wszyscy przed randką będą biegli po ksylitol,  zamiast po miętowego cukierka, co im wyjdzie tylko na zdrowie :) 

Przeprowadzano badania, które wykazały rewelacyjną poprawę stanu zębów u dzieci i młodzieży używającej gumy do żucia z ksylitolem. Warto czytać skład tego co kupujemy naszym dzieciom ze zrozumieniem. Gumy zawierające aspartam uszkadzają układ nerwowy, a gumy z ksylitolem leczą zęby. Które wybierasz?

Cukier brzozowy ma działanie przeciwbakteryjnie i pomaga nam zdrowieć w wielu przypadkach. Wyobrażasz to sobie? Słodzisz herbatę i jednocześnie oczyszczasz organizm z bakterii, które mogłyby spowodować np zapalenie ucha środkowego  czy owrzodzenie żołądka.  Jak dla mnie bomba! Słodycz oczyszczająca organizm z bakterii.

Ogranicza także rozwój pleśni i drożdżaków (m.in Candidia) w układzie pokarmowym. Pewnie słyszałeś o ludziach którzy od niewłaściwej diety, czyli jedzenia dużej ilości pieczywa i cukru, mają niesamowicie dużo Candidia w organizmie i zaczynają z tego powodu chorować. Zamieniając cukier na ksylitol, nie tylko zapobiegasz chorobom, ale wręcz je leczysz. Pomagasz organizmowi wrócić do równowagi.

Ksylitol ułatwia przyswajanie minerałów, miedzy innymi wapnia, dzięki temu dba o Twoje kości. Poprawia stan zębów i zapobiega osteoporozie. Badania wykazały, że wpływa na zwiększenie gęstości kości.
brzoza

Dla osób na diecie rewelacja ma tylko 40 % kalorii cukru, ale słodyczy 100%, mniam :)  Jest stopniowo przyswajany, przez co  zmniejsza wzrost poziomu glukozy we krwi oraz reakcję insulinową organizmu. Ma wielokrotnie niższy indeks glikemiczny [IG 9] niż fruktoza czy sacharoza

Ksylitol daje dodatkowo odczyn zasadowy w organizmie. Jak wiadomo nasza tradycyjna dieta, którą kiedyś uważałam za zdrową, niebotycznie zakwasza nasz organizm, więc jeśli coś zmienia odczyn na zasadowy to bardzo dobrze.

Są ludzie którzy mówią, że cukier brzozowy jest za drogi. Wczoraj na przykład rozmawiałam z sąsiadką, Ona wybiera tylko tanie rzeczy, proponuję zawsze takim osobom zrobić bilans zysków i strat wliczając, późniejsze leki  i pobyty w szpitalu, a potem wycenić ile warte jest ich zdrowie.

Ksylitol  wg przeprowadzonych badań jest bezpieczny dla ludzi. Nie zaleca się jedynie jego stosowania jedynie u dzieci w wieku poniżej 3 r.ż. ze względu na delikatne właściwości przeczyszczające.  Stwierdzono, że przeprowadzone w latach 70 XX wieku, badania na zwierzętach , nie maja zastosowania u ludzi. Wyniki tych badań były niekorzystne.  Faktycznie spożywanie ksylitolu przez psy powoduje uszkodzenie wątroby i może nawet doprowadzić do śmierci. Cukier brzozowy u psa powoduje wydzielanie dużych ilości insuliny, co może prowadzić do hipoglikemii. Jak dla mnie to kolejny dowód, że nie powinno się żadnych badań na zwierzętach przeprowadzać bo i tak ich wyniki nie przekładają się na takie same efekty u ludzi, więc nie ma sensu męczyć zwierząt tylko dlatego, że jesteśmy silniejsi i nie potrafią się przed nami obronić.

Przy próchnicy i paradontozie pomaga rozprowadzenie niewielkiej ilości ksylitolu na zębach i dziąsłach.Można go również stosować zewnętrznie w proporcji 1:20 z solą fizjologiczną do płukania nosa lub ucha. Hamuje rozwój bakterii, które powodują zapalenie ucha środkowego, czy infekcje zatok. Płukanie nosa roztworem ksylitolu sprzyja samoistnemu oczyszczanie przewodów nosowych, jest to bardzo pomocne przy problemach związanych z alergiami i astmą oraz infekcjami zatok i gardła. Można go również stosować zewnętrznie do płukania gardła.

Ksylitol zwany również cukrem brzozowym - naturalna substancja słodząca pochodząca z kory brzozy, wygląda i smakuje bardzo podobnie do cukru, natomiast jego działanie na nasz organizm jest zupełnie inne, można powiedzieć, że nie tylko zapobiega chorobom, ale także pozwala nam pomóc naszemu organizmowi w powrocie do zdrowia.

Wczoraj kupiłam pierwszy raz większą ilość ksylitolu i postanowiłam przy nim zostać, stopniowo zastępując nim sacharozę, obecną już zbyt długo w mojej kuchni. Zwłaszcza, że cukier brzozowy można stosować również do gotowania i pieczenia, a zdrowie jest bezcenne.

Więcej na temat zdrowia znajdziesz na moich blogach :  http://www.jolantajablonska.blogspot.com/, http://pasjazycia.com.pl/
Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

poniedziałek, 2 czerwca 2014

Piękno życia

Autor: Daniel Karwicki

Przyszliśmy na ten świat w jakimś celu i każdy człowiek ma swoje własne powołanie oraz misję życiową. Czym jest własna misja i powołanie?  Na to pytanie każdy powinien sam sobie odpowiedzieć, gdyż droga każdego człowieka jest czymś indywidualnym, czymś unikalnym. Wiele osób ma niestety spory problem z odnalezieniem sensu i piękna życia.


Ludzie często są zagubieni w życiu, nie wiedzą, po co żyją, odczuwają niemoc. Są przeświadczeni, że tak już musi najwidoczniej być i tak to zaplanowano, więc nie ma żadnego wyjścia i nadziei na poprawę sytuacji, także trzeba to przełknąć i żyć w cierpieniu. Takie przekonania mają niestety zgubny wpływ na człowieka. Jako istoty ludzkie mamy wszelkie predyspozycje do tworzenia. Piękno, jakie tkwi w nas, trzeba uwolnić i ukazać światu w pełni.

Jesteś twórcą.
Kiedy człowiek pojmie, że sam jest twórcą własnego życia i może je kształtować według własnego uznania, nastąpi przebudzenie. Prawda jest taka, że pojęcie o nieuchronności losu zostało ukute zapewne przez tych, którzy sami nie mieli zbytniej odwagi upomnieć się o swoje i wejść na własną ścieżkę rozwoju i tworzenia. Urodziliśmy się z czystą kartą i od nas zależy, co zostanie na niej napisane. To my kreujemy własny los, a nie los kreuje nas. Człowiek tworzy własną drogę, którą podąża poprzez życie. Buduje ją w trakcie. To stały proces. Odrzucić więc należałoby twierdzenie, że nic nie da się zrobić ani zmienić. To tak na początek.
Przejdźmy do zagubienia w życiu. To dość powszechny widok. Można, a nawet i trzeba z tego wyjść, robiąc to poprzez zadawanie sobie odpowiednich pytań i obserwowanie siebie. Wydaje mi się, że coś takiego jak zagubienie musi mieć miejsce, ponieważ dzięki temu zaczynamy szukać w życiu jego sensu i odpowiedzi na to, co nas nurtuje. Gdybyśmy od razu przy urodzeniu dostali pismo uwzględniające co będziemy robić i w jaki sposób, samo życie byłoby raczej bezbarwne. Wyglądałoby jak przysłowiowe odbębnianie czegoś. Bez emocji, rutynowo. Wróćmy teraz do tego, o czym pisałem przed chwilą. O zadawaniu sobie odpowiednich pytań i obserwowaniu siebie. Jeśli ktoś nie odnalazł jeszcze swojego powołania i misji życiowej, to niech się nie poddaje. Warto sobie stale powtarzać pytanie: „co jest moim celem”? Odpowiedź nadejdzie, prędzej czy później. Może to stać się w najmniej spodziewanym momencie. Jeśli człowiek pyta, dostatnie odpowiedź. Zawsze. Tylko niech nie zagłusza swojej intuicji i głosu swojego serca. Trzeba też stale obserwować siebie. Dostrzec, w czym jest się dobrym i co wychodzi naturalnie. To właśnie naturalne zdolności są największą siłą człowieka. Czymś, co czyni go jednostką unikalną, jedyną w swoim rodzaju. Właśnie to przyczyni się w dużym stopniu do określenia własnej drogi życiowej i tego, co pragnie się robić. Kiedy coś wychodzi komuś w sposób naturalny i można to przekuć także w wartość dla innych i dla siebie, to człowiek dzięki temu odkrywa swoje prawdziwe powołanie. Zaczyna się misja. Życie nabiera wtedy innych kolorów. Często słyszy się, jak ludzie mówią, że życie kompletnie nie ma sensu. Owszem, nie będzie miało sensu, jeśli nie nada się jemu sensu. Tak więc, żeby miało sens, trzeba mu nadać sens. Proste. A Ty jesteś jedyną osobą, która może, a wręcz powinna nadać swemu życiu sens, ponieważ nikt inny za Ciebie tego nie zrobi (i nie powinien robić).

Niech Twoje życie będzie prawdziwą sztuką.
Zachęcam Cię do stałych poszukiwań własnego celu, unikalnego, dla którego jesteś na tym świecie, ponieważ na pewno masz coś do zrobienia, skoro już tutaj jesteś na tej planecie. Jeśli masz swój cel, szczerze gratuluję. Nie ma bardziej smutnego widoku niż widok człowieka wstającego rano i przeklinającego dzień, zanim ten się naprawdę zacznie, a następnie spędzanie go na narzekaniu na własne życie i los. Sytuacja nie odmieni się, jeśli będzie się tylko narzekać i złorzeczyć na własne życie. Ono odpłaci się tym samym. Prawo przyczyny i skutku działa wszędzie i niezawodnie. Osobiście lubię fragment z pewnej książki, który przytoczę, a obrazuje on świetnie, jak wygląda zazwyczaj życie ludzi:
„Mówimy sobie, że chcemy poświęcić życie ważnym sprawom, ale nigdy nie mamy na to czasu. Już tyle trzeba zrobić jedynie po to, by wstać z łóżka: otworzyć okno, posłać łóżko, wykąpać się, wyczyścić zęby, nakarmić kota czy psa, pozmywać po kolacji, odkryć, że skończyła się kawa albo cukier i pobiec po nie do sklepu, przygotować śniadanie – ta lista nie ma końca. Trzeba przejrzeć ubrania, wybrać coś, uprasować i znowu złożyć. A fryzura, a makijaż? Zupełnie bezradni obserwujemy, jak dni mijają nam na odbieraniu telefonów, planowaniu jakichś błahostek i wywiązywaniu się z niezliczonych „odpowiedzialności” – a może powinniśmy nazwać je raczej „nieodpowiedzialnościami”?
Życie zdaje się nas przeżywać, porywać, mieć własny dziwaczny impet. Czujemy, że nie mamy nad nim żadnej kontroli, żadnego wyboru. Oczywiście czasami nam to przeszkadza: męczą nas koszmary, budzimy się zlani potem, myśląc: „Co ja zrobiłem ze swoim życiem?” Ale lęki trwają krótko – najwyżej do śniadania. Potem chwytamy teczkę i wracamy tam, gdzie zaczęliśmy”.

Źródło:  Sogjal Rinpocze  „Tybetańska księga życia i umierania”
Powyższe słowa nie odbiegają daleko od prawdy. Jak często jest dane Ci obserwować podobny widok? Zgaduję, że dosyć często. Ty nie musisz tak żyć. Masz wybór. Stwórz z własnego życia sztukę i nadaj mu sens. Niech będzie czymś niepowtarzalnym, a zaczniesz odczuwać radość i cieszyć się własnym życiem. Ujrzysz jego piękno, które było tak blisko i w końcu zostało dostrzeżone poprzez odrzucenie negatywnego stosunku do świata i życia. Co jeszcze dodać? Tylko jedno. Kreuj własną drogę, wypełniaj swoją misję, ciesz się życiem.

Daniel Karwicki
Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.