wtorek, 21 czerwca 2016

Rzepa, niby taka niepozorna a pełna witamin i soli mineralnych!

Julian Tuwim


Rzepka

Zasadził dziadek rzepkę w ogrodzie,
Chodził te rzepkę oglądać co dzień.
Wyrosła rzepka jędrna i krzepka,
Schrupać by rzepkę z kawałkiem chlebka!
Więc ciągnie rzepkę dziadek niebożę,
Ciągnie i ciągnie, wyciągnąć nie może!




Rzepa, bo o niej mowa we wspaniałym wierszyku Juliana Tuwima, to obecnie chyba najbardziej niedoceniane z warzyw.
A szkoda, bo to zdrowa i niskokaloryczna przekąska.
100 g rzepy to zaledwie 22 kalorie, a ile w niej cennych składników!

Warzywo zawiera dużo witamin C i PP, a także sole mineralne: wapnia, fosforu, żelaza, magnezu, potasu, siarki i jodu.
Ponadto rzepa zawiera dużo błonnika pokarmowego, dobrze syci i reguluje poziom cukru.

Jedząc ją regularnie nie tylko wspomagamy pracę układu trawiennego, ale pozbędziemy się zaparć czy uczucie ciężkości na żołądku. 

Najlepiej spożywać rzepę na surowo, w postaci surówek czy jako dodatek do sałatek.
Zdrowego, smacznego!



Cebula na oczyszczenie organizmu!


Pewnie każdy z nas słyszał o słynnych, japońskich plastrach które przykleja się na spód stopy.
Po nocy robią się one ciemne, a jak zapewniają reklamy toksyny zostaną skutecznie usunięte z naszego organizmu.

Ale drodzy czytelnicy, podobne działanie przynoszą plasterki cebuli.
Tu uwaga, nie powinna to być cebula "marketowa" ale ta z ekologicznych upraw a najlepiej z własnej działeczki.

A co z tą cebulą?
Wystarczy pokroić ją w cieniutkie plasterki (najlepiej na maszynce do krojenia), przed snam nałożysz na stopy i naciągniesz na nie bawełniane skarpetki.

Badania udowodniły, że w ten sposób zabijesz wirusy, zarazki i bakterie, a kwas fosforowy zawarty w cebuli zostanie wchłonięty do krwioobiegu przez i oczyści krew z toksyn.

Uwaga.
O dziwo, mimo specyficznego zapachu cebuli dzięki takiej kuracji pozbędziemy się również nieładnego zapachu stóp.


wtorek, 7 czerwca 2016

Nagietek leczy grzybicę!

Chciało by się powiedzieć: szkoda, że Państwo nie mogą tego ... powąchać :)

No właśnie, nagietek, kiedyś bardzo popularny kwiat w naszych ogrodach ma bardzo specyficzny zapach, którego nie można pomylić z niczym innym!

Na dodatek bardzo łatwo ze świeżych kwiatów nagietka przygotować nalewkę, która jest skuteczna na wiele chorób.

Jak zrobić nalewkę z nagietka?
To bardzo proste. Trzeba tylko pamiętać, że do mikstury wykorzystujemy tylko w pełni rozwinięte kwiaty.
Do wymytego i wyparzonego słoika (takiego 0.9 litra) wkładamy do 1/3 wysokości świeżych kwiatów nagietka.
Następnie zalewamy to wódką (1/2 litra), zakręcamy zakrętkę i odstawiamy na 4 tygodnie w ciepłe, ale zaciemnione miejsce.
Co 2-3 wstrząsamy słoik. 
Gotową nalewkę przecedzamy przez sitko i przelewamy butelki z ciemnego szkła. Ja stosuję takie z kapslem, o kolorze ciemno-butelkowym.

A na co pomaga nagietek?
I tu się zdziwicie! Nalewka pomaga na wiele chorób, a ponadto można ją stosować i zewnętrznie i wewnętrznie.
Stosowana na skórę doskonale dezynfekuje rany i leczy grzybicę.
Nagietek może też służyć do przemywania cery trądzikowej, zmniejszenie zmian widać gołym okiem już po paru zastosowaniach.
Do przemywania powinniśmy jednak rozcieńczyć nalewkę w stosunku 3 łyżki stołowe na 1/2 szklanki wody.

Z przyjmowaniem nalewki doustnie nie można przesadzać :) ale rzeczywiście jest skuteczna. Jej picie pomaga w problemach z trawieniem, obniża ciśnienie krwi i działa uspokajająco.
Nagietek łagodzi bóle miesiączkowe i działa rozkurczowo.
Nalewkę do picia rozcieńczamy jeszcze bardziej niż do nacierania. Wystarczy dodanie małej łyżeczki od herbaty do kieliszka wody.