wtorek, 30 lipca 2013

Czy światło słoneczne może wydłużać życie?

Czy światło słoneczne może wydłużać życie?

Autor: Alan Kyne Perry

Wystawianie skóry na światło słoneczne może pomóc w redukowaniu ciśnienia krwi, zmniejszać ryzyko ataku serca oraz zawału, a także – jak sugerują nowe badania – wydłużyć życie.

Naukowcy wykazali, że kiedy nasza skóra jest wystawiona na promienie słoneczne, pewien związek jest uwalniany w naszych naczyniach krwionośnych, który pomaga obniżyć ciśnienie krwi.
Odkrycia te sugerują, że wystawienie na światło słoneczne poprawia zdrowie ogólnie, ponieważ korzyści z obniżenia ciśnienia krwi znacznie przewyższają ryzyko rozwoju raka skóry. Badania są prowadzone przez Uniwersytet w Edynburgu.

Choroby serca oraz zawały są łączone z wysokim ciśnieniem krwi i ocenia się, że mogą doprowadzić do około 80 razy większej ilości zgonów niż do tych spowodowanych rakiem skóry (należy nadmienić, że badania są prowadzone na terenie Wielkiej Brytanii).

Produkcja wspomnianego związku, który redukuje ciśnienie – którym jest po prostu tlenek azotu – wydziela się w ciele produkującym witaminę D, której poziom wzrasta właśnie podczas przebywania na słońcu. Do tej pory był uważany za jedyną korzyć dla ludzkiego organizmu związaną ze słońcem.

Główne założenia oraz dowody tych badań będą zaprezentowane w najbliższy piątek (10 maja 2013) na jednym z największych kongresów ekspertów skóry, który odbędzie się w Edynburgu.

Naukowcy badali ciśnienie krwi 24 ochotników, którzy siedzieli pod lampami opalającymi przez dwie sesje trwające 20 minut każda. W pierwszej sesji uczestnicy badań zostali wystawieni zarówno na promienie ultrafioletowe oraz ciepło lamp. W drugiej sesji ultrafioletowe promienie zostały zablokowane, zatem jedynie ciepło miało wpływ na skórę.

Rezultaty wykazały, że ciśnienie krwi znacząco spadło na jedną godzinę po wystawieniu organizmu na działanie promieni ultrafioletowych, ale po wykonaniu drugiej sesji (wystawienie jedynie na ciepło lamp), takich zachowań nie zanotowano. Naukowcy twierdzą, że pokazuje to, iż promienie słoneczne mają wpływ na lepsze zdrowie. Należy dodać, że poziomy witaminy D w obu przypadkach pozostały niezmienione.

Dr Richard Weller, starszy wykładowca dermatologii na Uniwersytecie w Edynburgu powiedział: „Podejrzewamy, że korzyści dla zdrowa serca są znacznie większe niż potencjalne ryzyko raka skóry. Prace jakie wykonaliśmy pokazują mechanizm, który to uzasadnia. Badania wykazują również, że brane samych suplementów witaminy D nie jest w stanie zrekompensować braku światła słonecznego”.

„W dalszych badaniach planujemy przyjrzeć się ryzyku chorób serca oraz raka skóry u osób, które w różnej ilości były wystawiane na działanie słońca. Jeśli potwierdzą one, że światło słoneczne redukuje współczynnik śmiertelności w obu przypadkach, należy będzie ponownie rozważyć obecne porady związane z ekspozycją na promienie słoneczne” – zakończył Weller.


Alan Kyne Perry
KOMPRESJA MAGAZINE
Kosmos, tajemnice Wszechswiata, nowinki naukowe, zdrowie, medycyna, kultura i sztuka, filmy online
www.kompresja.pl

Artykuł pochodzi z serwisu Artelis.pl - Miasta Artykułów"

Korzyści zdrowotne ze spożywania mango

Korzyści zdrowotne ze spożywania mango

Autor: Alan Kyne Perry

Mango było stosowane od wieków nie tylko jako pożywienie, ale również lek. Owoc mango zawiera witaminy A, C oraz D wraz z betakarotenem.

W medycynie Unani (tradycyjnej medycynie perskiej) mango są używane do usuwania toksyn, leczenia anemii oraz uzdrawiania systemu nerwowego. Kolejny system medycyny – Ajurweda – rozwinięty w Indiach w starożytności, wykorzystuje suszone kwiaty mango w leczeniu biegunki, czerwonki, a także infekcji układu moczowego.

Liście mango, a także jego nasiona, korzenie, kora, jak i oczywiście sam owoc zawiera wszelkie zdrowotne składniki odżywcze, zwłaszcza kwasy fenolowe, takie jak flawonoidy czy katechiny. Mango posiada wysoki współczynnik ORAC (ang. Oxygen Radical Absorbance Capacity) ze względu na obecność naturalnych przeciwutleniaczy znajdujących się w owocach. Ze względu na dużą zawartość żelaza w mango jest ono wykorzystywane do leczenia anemii. Dodatkowo miąższ tego owocu dodawany jest do produktów kosmetycznych do twarzy, gdyż jego naturalna zdolność czyszczenia porów zapobiega powstawaniu trądziku, etc.

Badania wykazują, że zawarta w mango magniferyna może poprawić również pracę serca. Związek ten zawarty w drzewie mango obniża we krwi poziom cukrów i lipidów, a dodatkowo jest łagodnie moczopędny. Istnieją dowody na to, że magniferyna działa również prewencyjnie w powstawaniu niektórych nowotworów. Jednostką miary OREC jest „μ mol TE/100g”, tzw. mikromol TE. W mango jego współczynnik wynosi 4500, co oznacza ilość przeciwutleniaczy na gram owocu.

Owoc mango pochodzi z drzewa, które związane jest z orzechem nanerczowym, a jego naukowa nazwa to Mangifera indica L. Pochodzi z Indii (stąd jedna z mniej popularnych nazw – posmacz indyjski), Birmy oraz wschodniej Azji, a obecnie można go znaleźć w większości tropikalnych regionów. Kształt jego owoców zależny jest właśnie od obszaru w którym rośnie.

Mango może ważyć nawet około 2-3 kilogramów, a może być też wielkości małej śliwki. Podobnie zróżnicowane są jego kształty – przez okrągłe i owalne do wydłużonych, chudych, w kształcie serca lub nerki. Rosnące na 15 metrowych drzewach owoce w kolorze czerwonym, żółtym czy zielonym są pożywieniem nie tylko dla ludzi, ale wielu gatunków ptaków, którym dodatkowo dają schronienie.

Sama nazwa mango została nadana przez Portugalczyków, którzy trafili podczas swoich podróży do Indii. Poprzednio był nazywany man-kay oraz man-gay. Portugalczycy zabrali mango ze sobą do Brazylii w XVII wieku i od tamtego momentu zostało one rozprowadzone na zachodniej półkuli.


Alan Kyne Perry
KOMPRESJA MAGAZINE
Kosmos, tajemnice Wszechswiata, nowinki naukowe, zdrowie, medycyna, kultura i sztuka, filmy online
www.kompresja.pl

Artykuł pochodzi z serwisu Artelis.pl - Miasta Artykułów"

Imbir - niezwykły korzeń

Imbir - niezwykły korzeń

Autor: Magdalena Kaczmarska

Imbir jest rodzajem byliny z rodziny imbirowatych, do której należy inna super przyprawa – kurkuma. Występuje w stanie dzikim w strefie tropikalnej Azji i Australii. Jak wykazują najnowsze badania, ekstrakt z imbiru ma niezwykłe właściwości powodujące kurczenie się komórek nowotworowych.

Ale najbardziej zadziwiające jest to, że imbir jest skuteczniejszy niż wiele leków antyrakowych dotąd stosowanych, które okazały się przy nim zupełnie nieefektywne, w dodatku powodujące występowanie mnóstwa skutków ubocznych, łącznie ze zwiększoną śmiertelnością przyjmujących te leki pacjentów. Popularny na całym świecie korzeń imbiru wykazuje natomiast skuteczność w leczeniu daleko przewyższającą nawet te najnowsze i najbardziej zaawansowanie medycznie farmaceutyki antyrakowe.

Badania przeprowadzone (na razie na myszach) na uniwersytecie stanowym w Georgii (USA) wykazały, że ekstrakt z imbiru powodował kurczenie się guzów prostaty w 56% przypadkach.

Poza właściwościami antyrakowymi imbiru zaobserwowano również jego działanie przeciwzapalne oraz wysoką zawartość prozdrowotnych i wydłużających życie antyoksydantów.

Więc co z lekami stosowanymi dotychczas? Czy ten powszechnie dostępny korzeń naprawdę przewyższa skutecznością zaawansowane farmaceutyki, często przepisywane przez lekarzy jako „jedyna opcja” dla chorych na raka?

Okazuje się, że leki te nie tylko są poważnie nieefektywne w leczeniu raka – nie tylko nie zmniejszają go, ale nawet w wielu przypadkach powodują rozrost guzów, przyspieszając śmierć pacjentów.

Reasumując, guzy rosły większe i bardziej agresywne, a dodatkowo następowały ich przerzuty. Według naukowców z Beth Deaconess Medical Center w Bostonie, powszechnie stosowane leki refundowane okazały się wręcz wyrokiem śmierci dla wielu pacjentów.

Dr Raghu Kalluri (autor powyższych badań) potwierdził w swojej wypowiedzi: „Jakimkolwiek manipulacjom poddawano leczone guzy, powodowały one nieodwracalny ich rozrost i przerzuty, w efekcie przyspieszając tylko śmierć pacjentów.” Warto tu nadmienić, że są to leki propagowane przez główne środowisko medyczne…

Tymczasem imbir, używany jako przyprawa w kuchniach niemal całego świata od tysięcy lat, oprócz skuteczności w powodowaniu zmniejszania się rozmiarów guzów, nie wykazuje żadnych skutków ubocznych! Nie powoduje powstawania „super guzów”, a hamuje znacząco rozrost komórek rakowych (badania dot. raka prostaty) oraz przyspiesza efekt ich samounicestwienia.

Do tej pory 17 innych przeprowadzonych badań wykazało te same wyniki – czyli antyrakowe i ogólnie prozdrowotne działanie imbiru.


Magdalena Kaczmarska
www.zeroglutenu.com.pl

Artykuł pochodzi z serwisu Artelis.pl - Miasta Artykułów"

poniedziałek, 29 lipca 2013

Kawa efektywnym środkiem antydepresyjnym

Kawa efektywnym środkiem antydepresyjnym

Redakcja internetowa
29.07.2013, 10:15
Dietetycy i psychologowie z Uniwersytetu Harvarda w wyniku długotrwałych badań wykazali, że ludzie, którzy piją od 2 do 4 filiżanek naturalnej kawy dziennie są mniej skłonni do samobójstwa, niż ci, którzy nie spożywają tego napoju.
Dietetycy i psychologowie z Uniwersytetu Harvarda w wyniku długotrwałych badań wykazali, że ludzie, którzy piją od 2 do 4 filiżanek naturalnej kawy dziennie są mniej skłonni do samobójstwa, niż ci, którzy nie spożywają tego napoju.Jak się okazało, kofeina nie tylko stymuluje centralny układ nerwowy, ale działa również jak środek antydepresyjny. Przyspiesza ona produkcję takich neuroprzekaźników w mózgu, jak dopamina i serotonina, które są hormonami przyjemności.
Źródło: Głos Rosji.

czwartek, 25 lipca 2013

5 mitów na temat zdrowego odżywiania - sprawdź się

5 mitów na temat zdrowego odżywiania - sprawdź się

Autor: Tomasz Galicki

Dieta – słowo-koszmar dla wielu z nas. Z dużym prawdopodobieństwem można stwierdzić, że znakomita część ludzkości (ze szczególnym wskazaniem na płeć piękną) przynajmniej raz próbowała stosować się do programu żywieniowego, który ostatecznie miał zagwarantować wyraźny spadek wagi.

Przyjrzyjmy się zatem pięciu najważniejszym mitom, które sprawiają, że wciąż nam daleko do upragnionej wagi:
  • Żywność typu ‘light’ – jedno z największych zagrożeń dla naszego organizmu. Fakt, że dany produkt nie zawiera tłuszczów, nie znaczy jednocześnie, że nie pozostanie bez wpływu na naszą sylwetkę. Tyjemy przecież również ze względu na spożywane węglowodany, które ukryte są pod nazwami składników takich jak sacharoza czy fruktoza. A cukry proste są przecież największym sprzymierzeńcem tkanki tłuszczowej.
  • 1000 kalorii dziennie – bzdura! Ilość spożywanych kalorii powinna być ściśle dopasowana nie tylko do twoich oczekiwań, ale przede wszystkim indywidualnych uwarunkowań, takich jak wzrost, waga czy metabolizm. Po szczegóły najlepiej udać się do dietetyka, niemniej zdroworozsądkowa osoba jest w stanie od razu odróżnić dobry plan żywieniowy od diety, która nastawiona jest na doraźny rezultat, zakończony jednocześnie efektem jo-jo.
  • Jedz mniej. Wiele diet zasadza się na niedopuszczalnej zasadzie – ograniczenia spożywanych kalorii. Nasze ciało o wiele lepiej jednak czuje się, kiedy dostarczamy posiłki częściej, a w mniejszych ilościach. Tkanka tłuszczowa jest niczym więcej jak magazynem, gdzie składowane są niespalone na bieżąco kalorie. Dlatego najlepiej jest wyszukać przepisy na kilka wysokoproteinowych posiłków, które wspomogą nas w tym zadaniu.
  • Owoce są dobre, bo mają dużo witamin. To oczywiście prawda, jest jednak jeszcze druga strona medalu – oprócz witamin zawierają również sporo cukrów prostych. Jedzone w godzinach późnowieczornych sprawiają, że nasz brzuch wcale nie maleje w takim tempie, jakiego byśmy sobie życzyli.
  • Dwa razy cięższy trening przyniesie dwa razy lepszy rezultat – kolejne błędne przekonanie, które może nas wpędzić w pętlę frustracji. Zazwyczaj pierwsze efekty ćwiczeń widać już po kilku tygodniach. Wtedy przychodzi jeden z najgroźniejszych momentów – próbujemy zwiększać intensywność wykonywanych serii w nadziei, że przyniosą one lepsze efekty. Zazwyczaj jednak wpadamy w błędne koło, nie dając naszemu organizmowi czasu na regenerację. Wtedy bardzo łatwo o zniechęcenie i ostateczne zaniechanie ćwiczeń.


Jak jeść zdrowo i smacznie? Sprawdź tutaj!

Artykuł pochodzi z serwisu Artelis.pl - Miasta Artykułów"

poniedziałek, 15 lipca 2013

Sezon na czereśnie - dlaczego warto je jeść?


Dlaczego powinniśmy jeść czereśnie:

  • by być pięknym i młodym
  • by uchronić się przed nadciśnieniem
  • by ustrzec się przed nowotworami
  • by uregulować pracę przewodu pokarmowego
  • by zadbać o swoje stawy
  • by zadbać o swoje serce
  • by oczyścić organizm z toksyn
  • itd.
Jakie czereśnie są najlepsze:
Te duże i jak najciemniejsze. Dlaczego? - bo te ciemne zawierają więcej antocyjanów (czyli przeciwutleniaczy) które chronią przed nowotworami, nadciśnieniem i hamują procesy starzenia.

Francuzi polecają aby w sezonie zjadać po 0,5 kg dziennie zstępując nimi jeden z posiłków. To właśnie w Galicji dawno temu stosowano czereśnie w walce z artretyzmem oraz chorobami pęcherza moczowego. Potwierdza to współczesna farmakologia - duża zawartość w owocach witaminy B5 pomaga osobom chorym na artretyzm.

Jedzenie tych owoców wpływa także korzystnie na naszą skórę. Już po kilku tygodniach "objadania" się czereśniami cera staje się wygładzona i bardziej nawilżona.

W 10 dag owoców mamy aż 275 mg potasu, który usuwa z organizmu nadmiar soli. Nic dziwnego, że działa to dobroczynnie wpływa na nasze serce i nerki oraz korzystnie wpływa na obniżenie ciśnienia krwi.

A teraz mała sensacja - czereśnie dostarczają nam więcej jodu w 100 g niż np. ryby morskie! Dzięki temu taka dieta pomaga nam w przemianie materii i wspomaga pracę tarczycy.

Owoce czereśni zawierają między innymi: wapń, żelazo, jod, potas a także witaminy A, B, C i PP.
Nie są też nadmiernie kaloryczne 100 g czereśni = 60 kcal.

Smacznego

wtorek, 2 lipca 2013

Niepokalanek mnisi i dzięgiel chiński w walce z dolegliwościami menopauzy

Niepokalanek mnisi i dzięgiel chiński w walce z dolegliwościami menopauzy

Autor: mikochan

W życiu każdej kobiety przychodzi moment, w którym ciało zaczyna dawać sygnały o tym, że okres reprodukcyjny jest bliski końca. Kobiety doświadczają w tym czasie wielu nieprzyjemnych objawów. Niepokalanek mnisi oraz dzięgiel chiński pomagają w ich opanowaniu.

Menopauza, inaczej przekwitanie, może zacząć się już po 30 roku życia kobiety, zwykle jednak nadchodzi między 40 a 50 r.ż. W tym okresie kobiecie towarzyszy wiele nieprzyjemnych objawów, zarówno fizycznych jak i psychicznych.
Niepokalanek mnisi oraz dzięgiel chiński to zioła bardzo specyficzne i naturalnie "sprofilowane" na działalność pro-kobiecą. Pomagają zwalczać nieprzyjemne objawy menopauzy, takie jak uderzenia gorąca, zmienność nastrojów czy nawet depresję. Wpływają także na zmniejszenie obrzęków spowodowanych zatrzymaniem wody w organiźmie, które w tym specyficznym okresie przemian ciała kobiety są niestety dość częstą przypadłością.
Wybranych ziół możemy szukać w aptekach i sklepach zielarskich, jednak często ich dostępność jest ograniczona. Zdecydowanie łatwiej będzie zaopatrzyć się w specjalne suplementy diety, które zawierają wymienione substancje. Często uda nam się trafić na różnego rodzaju promocje, dzięki czemu za wspomniane suplementy zapłacimy mniej, niż sugeruje standardowa cena.
Podczas menopauzy psychiczne samopoczucie kobiety może ulec obniżeniu. Bardzo ważne jest wtedy wsparcie rodziny, a przede wszystkim partnera. Kobieta wciąż chce się czuć atrakcyjna i kochana, a szalejące hormony często niestety zaburzają jej obraz rzeczywistości. To trudna faza, jednak przemijająca - parner powinien mieć to na uwadze, wykazując się daleko posuniętą cierpliwością i zrozumieniem. Wspomniane zioła także są w stanie wyraźnie pomóc w walce z tymi objawami menopauzy, więc warto rozważyć suplementację tymi składnikami.
Warto wspomnieć, że dzięgiel chiński nazywany jest "żeńskim żeń-szeniem", możemy więc wyobrazić sobie, jak silne jest jego działanie, skoro porównywany jest do bodaj najpopularniejszego naturalnego środka leczniczego na świecie.


Menopausal Formula - Twój sposób na walkę z przykrymi dolegliwościami

Artykuł pochodzi z serwisu Artelis.pl - Miasta Artykułów"