poniedziałek, 21 stycznia 2013

Błonnik na wagę złota

Błonnik na wagę złota

Odczuwasz ból i dyskomfort w okolicach brzucha? Skąd ten problem? Osoba dorosła powinna spożywać 20-40g błonnika dziennie. Tymczasem jemy go aż trzy razy mniej. Przeczytaj jak możemy sobie pomóc.
Czuć się dobrze i zdrowo we własnym ciele to najlepsza motywacja do dbania o linię. A sygnałem do zmian jest nie tylko odstający brzuszek czy wysoki wskaźnik wagi, ale także zaparcia. Regularne wypróżnianie się to klucz zarówno do zgrabnej sylwetki, jak też do dobrego samopoczucia.

Odczuwasz ból i dyskomfort w okolicach brzucha? Dokuczają Ci wzdęcia i gazy? Cierpisz z powodu uczucia pełności po każdym posiłku? Prawdopodobnie przyczyną są zaparcia. Termin ten jest stosowany wówczas, gdy wypróżnienie występuje rzadziej niż 3 razy w tygodniu. Skąd ten problem? Często pojawia się on jako skutek niewłaściwego odżywiania się i błędów dietetycznych, braku ruchu, a także stresu.

Jak możemy sobie pomóc? Po pierwsze, musimy poddać solidnej analizie naszą dietę. Zrezygnujmy ze spożycia produktów o działaniu zatwardzającym, takich jak: kakao, słodycze, biały ryż, białe pieczywo, produkty mączne czy obfite, ciężkostrawne potrawy. Unikajmy też fast foodu i napojów gazowanych. W zamian za to wprowadźmy do menu produkty bogate w błonnik.

Błonnik, czyli naturalne włókna roślinne budujące ściany komórkowe warzyw, owoców, zbóż i orzechów, to najlepsza broń w walce zaparciami. Organizm nie trawi go i nie przyswaja, to jednak jego zaleta, a nie wada.  Błonnik podczas wędrówki przez przewód pokarmowy wchłania wodę, dzięki czemu zwiększa objętość masy kałowej, zapobiega jej wysuszeniu i ułatwia wydalanie. Pod wpływem wody następuje pęcznienie błonnika, dzięki czemu czujemy się syci i sięgamy po mniejsze porcje.  W dodatku działa on jak szczotka, do której przyczepiają się wszelkie toksyny, metale ciężkie i produkty przemiany materii. Błonnik oczyszcza z nich Twój organizm.

Gdzie go szukać? W produktach, takich jak pieczywo pełnoziarniste, otręby zbożowe, nasiona dyni i słonecznika, orzechy, kalafior, szpinak, ziemniaki, pomidory, jabłka, kiwi, awokado, agrest i inne. Jeśli taką dietę wesprzesz preparatami aptecznymi z błonnikiem, dużą ilością płynów, wysiłkiem fizycznym i zwiększoną częstotliwością posiłków (5 raz dziennie), szybko zapomnisz o problemie zaparć. Wraz z dyskomfortem pozbędziesz się też nadprogramowych kilogramów.

Ciekawostki:

  • Od kapusty brzuch tłusty. Nieprawda! W kiszonej kapuście kiszą się ogromne pokłady błonnika. Jeśli dodamy do niej kminek, jeszcze bardziej pobudzimy jelita do pracy.


  • Na pomoc w zaparciach śpieszą nam też śliwki. To prawdziwa błonnikowa bomba. Wystarczy codziennie wieczorem zalać 5-6 suszonych owoców wrzątkiem, rano wypić tak sporządzony napój z kilkoma kroplami cytryny, a następnie zjeść owoce, by cieszyć się zdrowym rytmem trawienia.


  • Nie dobieraj się owocom i warzywom do skóry! W niej i tuż pod nią jest najwięcej błonnika. Jedz więc ziemniaki w mundurkach, jabłka ze skórką, a pomarańcze i grejpfruty z białą błonką.




http://chorobynaszychczasow.pl

 
--
Artykuł pochodzi z serwisu Publikuj.org, kliknij tutaj aby go zobaczyć.

Dziurawiec - czyli ziele Świętego Jana


Dziurawiec, to ziele które od zawsze zbierała i suszyła moja Babcia. Tak robiła jeszcze jej matka i matka jej matki.
Tradycja jest podtrzymywana do dziś, pamiętam, gdy po wyciecze w góry świętokrzyskie jeden z moich podopiecznych zachorował (skarżył się na bóle żołądka).
Udało mi się go szybko wyleczyć dziurawcem, a pozostałe dzieci się dziwiły jak ich opiekun za pomocą zerwanego przy drodze zielska go uzdrowił.

Proponuję zebrać dziurawiec samemu, właśnie zaczyna się sezon na jego zbieranie, najlepsze ziele jest właśnie przed kwitnięciem (które zwykle zaczyna się w czerwcu).
Ja suszę dziurawiec zebrany w pączki, które wiążę gumką i wieszam przy żyrandolu (suszymy bez dostępu słońca). Ponieważ wysuszony dziurawiec nie osypuje się, nie mamy problemów ze sprzątaniem.

Zastosowanie:
Zawsze wiedziałem, że dziurawiec doskonale działa prze wszelkiego rodzaju dolegliwościach żołądkowych i wątrobowych. Można go stosować w postaci naparów z suszu lub nalewek na spirytusie.
Jednak całkiem niedawno dowiedziałem się, że dziurawiec jest określany jako naturalny Prozac. Okazuje się, że wyciąg z dziurawca poprawia nastrój chorych z depresją. Pomaga Wskazaniem mogą być powracające stany obniżonego nastroju i złego samopoczucia, charakteryzujące się np. kłopotami ze snem, problemami z koncentracją, ciągłym zmęczeniem i brakiem motywacji do działania. Pomagają przezwyciężyć okresy zniechęcenia i apatii.
Dodatkowo dziurawiec może być polecany w przypadkach moczenia nocnego u dzieci, a także lękach nocnych.

Dodatkowo dziurawiec działa dobrze w chorobach skóry, trudno gojących się ranach, owrzodzeniach, w zapaleniach błon śluzowych jamy ustnej, w zapaleniach dziąseł i gardła.

UWAGA! - osoby przyjmujący przetwory lub pijący herbatki z dziurawca powinni unikać opalania się, bowiem może łatwo dojść do poparzeń słonecznych.

czwartek, 17 stycznia 2013

Wracamy do tranu

Wracamy do tranu

Autorem artykułu jest (bram)

Aż do lat 60. ubiegłego wieku dzieci były zmuszane do picia tranu. Piły go zwykle z obrzydzeniem, gdyż mankamentem tego naturalnego leku był jego smak, dla większości zwłaszcza dzieci po  prostu wstrętny. Wszyscy więc z wielką ulgą „przeszli“ na witaminy w tabletkach.
Jednak badania ostatnich lat udowodniły, że był to niewłaściwy krok. Tran zawiera bowiem mnóstwo nienasyconych kwasów tłuszczowych, a szczególnie wyjątkowo wartościowych kwasów omega-3, które są bardzo pomocne w schorzeniach kardiologicznych, zaburzeniach pracy serca i wadliwej funkcji naczyń krwionośnych.
tran
Wszystkie badania „za“
W naturze poza tranem kwasy te występują także w tłustych rybach, na przykład w łososiach, makrelach czy sardynkach. Najlepszym przykładem skuteczności tranowo-rybnej diety są Eskimosi. Badanie przeprowadzone wśród nich dowiodły, że mimo jedzenia ogromnych ilości tłuszczów zwierzęcych i prawie żadnych warzyw czy owoców, Eskimosi nie chorują na miażdżycę, udary mózgu czy zawały serca - właśnie dzięki tranowi. Co więcej, obniża on także poziom cholesterolu, ciśnienie krwi, łagodzi objawy astmy i łuszczycy, a także zapobiega osteoporozie.

Niezbędne kwasy i witaminy
Tran wzmacnia odporność, jest źródłem nienasyconych kwasów tłuszczowych, które są niezbędne do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Zawarte w tranie nienasycone kwasy tłuszczowe regulują poziom cholesterolu oraz naturalnie obniżają ciśnienie krwi. Dostarczają organizmowi budulca do produkcji hormonów przeciwzapalnych, które usprawniają pracę układu odpornościowego. Tran jest bogatym źródłem witamin A i D. Witamina A ma ogromny wpływ na zdrowie oczu oraz skóry, zapobiega tzw. kurzej ślepocie, stanom zapalnym spojówek i rogówki oka, a także nadmiernemu rogowaceniu i suchości skóry oraz wysychaniu błon śluzowych. Tran jest przydatny w okresie wytężonej pracy umysłowej i fizycznej, a u dzieci zapobiega krzywicy, wspomaga wzrost, wzmacnia kości i zęby.

Zbawienny dla osób z nadwagą i cukrzycą
Tran stosowany jest jako suplement diety bądź środek leczniczy w awitaminozach A i D, a także przy krzywicy, ponieważ pobudza procesy regeneracji wszystkich tkanek - w tym chrzęstnej i nabłonkowej. Wzmacnia zęby, poprawia wzrok i jest niezastąpiony w okresie wytężonej pracy umysłowej i fizycznej, jak również w porze jesienno-zimowej, gdy nasza odporność na ataki chorobotwórczych bakterii i wirusów ulega zmniejszeniu.
Za działanie przeciwzapalne i przeciwbakteryjne odpowiadają nienasycone kwasy tłuszczowe, a szczególnie wyjątkowo wartościowe kwasy omega-3, które odgrywają wielkie znaczenie przy wadliwej funkcji naczyń krwionośnych i schorzeniach kardiologicznych.
Dzięki działaniu kwasu omega-3 obniża się poziom trójglicerydów we krwi i tłuszczu pod skórą, co jest ważne szczególnie dla osób otyłych i z takimi chorobami, jak miażdżyca czy cukrzyca. Dlatego też warto, zwłaszcza w okresie jesienno-zimowego osłabienia i wzmożonego ataku rozmaitych gryp i chorób grypopodobnych, sięgnąć po kapsułki z tranem.
---

Najchętniej czytana gazeta przez diabetyków!!!

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

poniedziałek, 14 stycznia 2013

Dlaczego picie wody jest tak ważne przy zespole jelita drażliwego?

Dlaczego picie wody jest tak ważne przy zespole jelita drażliwego?

Autorem artykułu jest Marlena Mendelewska

Wydawać by się mogło, że każdy z nas doskonale wie, że nasze ciało w zdecydowanej większości składa się z wody. Oczywiście – w zależności od miejsca, tej wody może być więcej lub mniej. Jednak jest ona podstawowym składnikiem naszego ciała.
Mimo tej powszechnej wiedzy – niemal codziennie zapominamy o tym, by uzupełnić w dostateczny sposób zapasy wody w naszym organizmie. Uznaje się, że dorosły człowiek powinien wypijać 1,5 do 2 litrów płynów w ciągu dnia. Oczywiście, najlepiej byłoby, aby to była woda mineralna. Jednak mimo tego, że informacja ta jest powszechnie znana – nadal szacuje się, że większość z nas nie dostarcza dostatecznie dużo wody organizmowi.
Jaki ma to wpływ na zespół jelita drażliwego?
Niemal taki sam, jak dla osoby zdrowej, z tym że osoba chora skutki swojego postępowania odczuje o wiele bardziej boleśnie.
Otóż kiedy pijemy zbyt mało wody – organizm staje się coraz bardziej odwodniony. Zaczyna zatem szukać źródeł, z których może jeszcze odzyskać nieco wody. Przeważnie „wraca” zatem do już przetrawionego pokarmu i odzyskuje wodę właśnie stamtąd. Pewnie jesteś w stanie się domyślić, jakiej jakości jest to woda. Nienajlepszej, prawda?
Oprócz tego, jak bardzo obrzydliwe jest odzyskiwanie przez organizm wody z masy kałowej (a fuj!) – powoduje to zatwardzenia. Dzieje się to nawet u najzdrowszej (dotychczas) osoby. Natomiast osoby, które mają zdiagnozowany zespół jelita drażliwego, zaczną odczuwać jeszcze bardziej nieprzyjemne skutki swojego schorzenia.
Zatem najmądrzejszym i najlepszym wyborem jest codzienne pilnowanie tego, abyśmy faktycznie dostarczyli organizmowi dostatecznej ilości wody. Z początku całkiem możliwe, że będziemy musieli o tym stale pamiętać i niemal zmuszać się do picia. Jednak później picie odpowiedniej ilości płynów wejdzie nam po prostu w nawyk.
---

Czym jest zespół jelita drażliwego?

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

sobota, 12 stycznia 2013

Jagody goji - cenne owoce


Jagody goji - cenne owoce

Autorem artykułu jest Joanna Kwiatek

Jagody Goji – ich cenne właściwości dla organizmu a także w walce z cellulitem, zmarszczkami ponieważ zawierają sporo antyoksydantów. Warto dowiedzieć się więcej informacji na temat tych owoców.

Ostatnio przeczytałam o nich w książce na temat cellulitu, podobno są skuteczne w jego zwalczaniu.  Ale nie tylko, mają również inne cenne właściwości które zostaną omówione w tym artykule.
-Opóźniają powstawanie zmarszczek – bardzo korzystna dla skóry właściwość szczególnie w czasach kiedy każdy chce wyglądać młodo i stara się zapobiegać zmarszczkom jak najwcześniej. Ale zbyt wcześnie raczej nie należy przesadzać ze stosowaniem kosmetyków przeciwzmarszczkowych ponieważ młoda skóra nie potrzebuje aż tak silnie działających składników, ale raczej tych dostosowanych do jej stanu.
-Redukują cellulit, wyszczuplają co jest jedną z ich głównych zalet.
-Wzmacniają odporność zimą i nie tylko ponieważ trzeba ją wzmacniać cały rok.
-Poprawiają widzenie – dzięki temu nasz wzrok będzie lepszy
-A także humor
-Dobrze wpływają także na nasze kości.
-Włosy – szczególnie dla osób mających problemy z suchymi przypominającymi siano włosami
Są to Himalajskie jagody. Występują w sokach, które można wypić jedną małą szklankę dziennie czyli będzie to około 50 ml.
Można je również spożywać jako świeże owoce, zrobić z nich sok, albo kupić gotowy.
Jest również wiele kosmetyków z ich zawartością, głównie antycellulitowe balsamy do ciała, ale nie tylko. Mogą to być również żele pod prysznic, kosmetyki do pielęgnacji włosów, ciała, twarzy – działające przeciwzmarszczkowo.
Ceny tych jagód są różne – za pół kilograma ok 100 zł, sok w butelce litrowej ok 120 zł. Ale warto bo korzyści bardzo duże. Nawet lepsze niż z picia innych soków. Chociaż nie odradzam.
Warto pić różnego rodzaju soki z naszych ulubionych owoców.
Podsumowując ich cenne właściwości warto spróbować soku z tych owoców, wiadomo że jednym będzie smakował innym nie, jak wszystko inne. Tak samo ze skutecznością. Ale jak mówi przysłowie kto nie ryzykuje ten nie ma w tym przypadku pięknej skóry, włosów i cellulitu który jest udręką wielu kobiet.
 ---
Joanna Kwiatek  www.joanna-kosmetyka.blog.onet.pl
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

piątek, 11 stycznia 2013

Badania potwierdzają, że zielona herbata chroni wzrok


Aktywne związki z zielonej herbaty, którym przypisuje się korzystny wpływ na wzrok, faktycznie docierają do tkanek oka - informują naukowcy z Chin na łamach dwutygodnika "Journal of Agricultural and Food Chemistry". Czytaj więcej
REKLAMA

Ich zdaniem, odkrycie to wskazuje, że regularne picie zielonej herbaty naprawdę może przeciwdziałać wielu chorobom oczu.

Jak przypomina kierujący doświadczeniami Chi Pui Pang z Chińskiego Uniwersytetu w Hongkongu, zielona herbata zawiera związki z grupy katechin o potencjalnie korzystnym wpływie na zdrowie. Neutralizują one wolne rodniki - cząsteczki uszkadzające ważne składniki komórek, jak DNA, białka i tłuszcze. Dlatego uważa się, że - podobnie jak inne przeciwutleniacze, np. witamina C, witamina E oraz barwniki roślinne luteina i zeaksantyna - katechiny mogą chronić przed wieloma chorobami, w tym schorzeniami degeneracyjnymi oczu, jak jaskra czy uszkodzenie siatkówki.

Jednak dotychczas, nie było wiadomo, czy katechiny z zielonej herbaty rzeczywiście są transportowane z układu pokarmowego do tkanek oka. Aby to sprawdzić, zespół pod kierunkiem Chi Pui Panga przeprowadził doświadczenia na szczurach, którym podawano do picia zieloną herbatę.

Okazało się, że tkanki oka - soczewka, siatkówka i inne - absorbują znaczne ilości różnych katechin. W siatkówce, na przykład, wykrywano najwięcej galokatechiny, podczas gdy ciecz wodnista (wypełniająca przednią i tylną komorę oka) zawierała głównie epigalokatechinę.