Darmowe witaminy z parapetu w środku zimy

 


Jeżeli mieszkacie w ciepłym domu lub mieszkaniu, to bez trudu możecie mieć zimą zielony szczypior z własnej, domowej uprawy.

Już teraz, we wrześniu warto przygotować dużą skrzynkę lub inny pojemnik w którym posadzicie cebule. Na dno skrzynki wsypujemy warstwę drenażową (np. keramzyt), aby zapobiec zaleganiu wody. Następnie napełniamy pojemnik ziemią, dobrze sprawdzi się zwykła ziemia do kwiatów.
Cebulę umieszczamy w ziemi tak, aby około 1/3 – 1/2 jej części wystawała ponad powierzchnię. Najlepiej wybrać cebulę średniej wielkości. Sadzimy je w niewielkich odstępach od siebie (około 3 cm).
Po posadzeniu delikatnie podlewamy ziemię.

Skrzynkę umieszczamy w dobrze oświetlonym miejscu, świetnie sprawdzi się parapet, bo szczypiorek lubi słońce.
Podlewamy regularnie, ale umiarkowanie, aby ziemia była lekko wilgotna. Unikamy zalewania cebul, bo mogą zgnić.
Gdy szczypior osiągnie odpowiednią długość, można je ścinać, to pobudza cebulę do wypuszczania nowych pędów.
Szczypiorek nie wymaga częstego nawożenia, ale można użyć nawozu do roślin zielonych, w dawce mniejszej o 50% niż zalecanej przez producenta.
Optymalna temperatura dla wzrostu szczypiorku to około 20°C, dlatego ciepłe mieszkanie będzie idealne.

Szczypior to prawdziwa skarbnica witamin i minerałów!
Najważniejsze witaminy obecne w szczypiorku to witamina C (wzmacnia układ odpornościowy, działa przeciwutleniająco, chroniąc komórki przed uszkodzeniami), witamina K (odpowiada za prawidłową krzepliwość krwi oraz zdrowe kości), witaminy z grupy B (są niezbędne dla prawidłowego funkcjonowania układu nerwowego, produkcji energii oraz przemiany materii).
Ponadto znajdziemy tam potas, który reguluje ciśnienie krwi, wspiera pracę serca i mięśni. Jest i  żelazo, które jest składnikiem hemoglobiny, która transportuje tlen w organizmie. no i na koniec warto wspomnieć o manganie, który wchodzi w skład wielu enzymów, uczestniczy w produkcji energii i ochronie komórek przed uszkodzeniami.
I to wszystko możemy mieć zimą!

A teraz coś osobistego. Moja kochana, nieżyjąca już babcia zawsze zimą uprawiała szczypior w doniczkach na parapecie i kiedy odwiedzałam ją w domu, zawsze czekała na mnie pajda chleba posmarowana grubo masłem i posypana szczypiorkiem z parapetu i filiżanka herbaty malinowej.

Pycha i samo zdrowie!

 

Komentarze