Stres w ujęciu pierwotnym

 


Niedawno przeczytałam bardzo ciekawe i ewolucyjne wyjaśnienie, dlaczego współcześnie stres jest bardzo groźny.

Otóż w czasach pierwotnych, człowiek wypracował mechanizm który był dla niego wsparciem w trudnych sytuacjach. Nasi przodkowie aby przetrwać, musieli zdobywać żywność. Polując na dzikie zwierzęta, kiedy pojawiał się drapieżnik, następował wyrzut adrenaliny i kortyzolu, co zwiększało szanse na przetrwanie. Pod wpływem tych hormonów serce szybciej pompuje krew do mięśni, a wątroba uwalnia rezerwy glukozy. Ułatwia to podjęcie walki lub ucieczki.



Jednak dawniej stres miał charakter krótkotrwały, a po nim szybko przychodził relaks. W rezultacie stres nie utrzymywał się długo i nie zakłócał prawidłowych funkcji organizmu.
Dziś człowiek rzadko doświadcza realnego zagrożenia zdrowia i życia. Niestety, dawny mechanizm wsparcia wciąż działa tak samo. Reaguje na każdy, nawet najdrobniejszy sygnał o potencjalnym niebezpieczeństwie. Mózg chroni człowieka i chcąc zwiększyć jego szanse na przetrwanie, reaguje jak dawniej. A problemy w pracy, w związku, a nawet pozytywne zmiany takie jak ślub czy narodziny dziecka wywołują stres.
A to skutkuje to wzrostem stężenia kortyzolu, adrenaliny i noradrenaliny we krwi, tak jak wtedy, kiedy człowiek walczył z drapieżnikami.

Ciekawe, prawda?



Komentarze