Czy miód staje się toksyczny po podgrzaniu?

 


To bardzo ciekawe pytanie, bowiem w sieci pojawiają się różne opinie na temat podgrzewania miodu. Ponieważ nie mam pełnej wiedzy na ten temat, wiem jedynie od mojego dziadka pszczelarza, że miód można pasteryzować, posłużę się znalezioną w sieci opinią jednego z farmaceutów.

Michał Wroński
Miód nie staje się toksyczny po podgrzaniu. Co więcej, jest nawet podgrzewany w celu pasteryzacji — pozbycia się części szkodliwych bakterii, które mogą przeżyć w jego środowisku (zdecydowana większość mikroorganizmów nie może, ale zdarzają się też takie beztlenowe bakterie, jak bakterie botulinowe, które przeżywają w miodzie), tak by uniknąć ryzyka spożycia potencjalnie trującego produktu. 
Formy przetrwalnikowe tych bakterii mogą przetrwać nawet po podgrzaniu miodu, ale ich stężenie jest zbyt niskie, by zagrozić dorosłym (przeciwnie z niemowlętami, dla których miód może być niebezpieczny).
Przy produkcji podgrzany miód (w odpowiedniej temperaturze! Zbyt wysoka doprowadzi do odparowania części wody, przez co producent będzie stratny) staje się mniej lepki dzięki czemu łatwiej jest go przelewać przez całe aparatury, które napełnią nim naczynia, w których miód będzie sprzedawany.
W tym przemysłowym podgrzewaniu nie powstają żadne toksyczne związki, co najwyżej mogą nastąpić straty tych wartościowych — aromatów, enzymów czy witamin. Niegotowany miód ma przyjemniejszy smak.
Przy silnym gotowaniu miodu mogłoby dojść do karmelizacji — degradacji cukrów w miodzie, ale to wciąż odbiłoby się na walorach smakowych, nie zaś na jego korzyściach zdrowotnych.

Komentarze