Czas na pestki z dyni - polskie i zdrowe!

Środek lata, dynie jeszcze są niewielkie, albo dopiero się zawiązują, ale już dziś warto pomyśleć jak zapewnić sobie pestki dyni na cały rok!


Każda dyplomowana znachorka Wam powie, że zamiast jakiś cholernych suplementów diety - warto przegryzać pestki dyni. Przez cały rok!

Dlaczego?
Popatrzcie ileż składników mieści się w takiej niepozornej pesteczce. Zawiera ona:
Cynk, który poprawia kondycję skóry, wzmacnia włosy i paznokcie. Ponadto (coś dla mężczyzn) odgrywa ważną rolę w metabolizmie męskich hormonów (np. testosteronu) oraz przyczynia się do lepszej pracy gruczołu krokowego. Pestki z dyni są jednym z najbogatszych źródeł tego pierwiastka.
Magnez, ma dobry wpływ na nasze samopoczucie. Redukuje zmęczenie i stres, poprawia jakość naszego snu. Ponadto magnez reguluje poziom serotoniny, hormonu, który odpowiada za nasz dobry nastrój.
Potas, wspiera pracę układu nerwowego, Żelazo, wspomaga układ krwionośny, Mangan, wspomaga pracę mózgu i układu nerwowego, Fosfor, wzmacnia kości, Miedź, wzmacnia odporność.
Prawdziwe bogactwo.

Ponadto obecne w pestkach Fitosterole z nienasyconymi kwasami tłuszczowymi obniżają poziom złego cholesterolu w krwi oraz zapobiegają rozwojowi zmian miażdżycowych.

I Panowie!
Jedzenie pestek dyni poprawia sprawność seksualną!
Wszystko za sprawą cynku o którym wspomniałam powyżej oraz witaminy E która jest zawarta w pestkach.
Czytałam jakieś naukowe opracowania (też korzystam z takiej wiedzy 😃 ) i badacze uznali, że regularne spożywanie pestek dyni może uchronić przed rakiem prostaty!

Na koniec jeszcze jedna rzecz.
Dawniej, prawie każda gospodyni na wsi wiedziała, że pestki dyni są doskonałym środkiem na odrobaczanie. Wszystko to dzięki zawartości tajemniczej substancji - kukurbitacyny. Oczywiście, nasze babcie nie wiedziały ani nie znały nazwy tej substancji, za to z doświadczenia wiedziały, że pestki z dyni pomogą się pozbyć wszystkich pasożytów z przewodu pokarmowego: owsików, tasiemca i nawet glisty ludzkiej.


Komentarze