Mandarynka, czyli młodsza siostra pomarańczy.

Przednówek (a taki czas mamy teraz) to bardzo dobry czas na mandarynki.
Inne owoce są bardzo drogie i często słabej jakości z uwagi na trudności z przechowywaniem.

Za to obecnie mandarynki, szczególnie te o mocno pomarańczowej barwie i nie wysuszone są prawdziwą kopalnią witamin!

Ta młodsza siostra pomarańczy ma od niej większą zawartość witaminy A, która  korzystnie wpływa na wzrok (uważa się, że chroni przed rozwojem chorób oczu takich jak jaskra i zaćma).  Jak wszystkie cytrusy ma dużą ilość witaminy C, która pomaga w walce z chorobami drobnoustrojowymi i wzmacnia układ odpornościowy.
W mandarynkach znajdziemy również wapń, potas, fosfor, magnez, żelazo i cynk.
Wymieniać można długo.
Owoce te są na dodatek niskokaloryczne (42 kalorii w 100 gramach).

Co chwila jesteśmy zaskakiwani kolejnymi doniesieniami i odkryciami na temat zbawiennego wpływu jedzenia mandarynek na ludzkie zdrowie.

I tak:

  • zapobiegają degeneracji komórek i opóźniają proces starzenia.
  • zmniejszają ryzyko zachorowania na nowotwór,
  • przeciwdziałają miażdżycy,
  • zapobiegają cukrzycy,
  • zmniejszają poziom złego cholesterolu,
  •  poprawiają stan skóry, włosów i paznokci,
  •  wspomagają funkcjonowanie układu nerwowego i sercowo-naczyniowego,
I to wszystko otrzymujemy za niewątpliwą przyjemność dla podniebienia, jakim jest spożywanie tych niewielkich owoców.
I jeszcze jedno - w całym mieszkaniu wspaniale pachnie, kiedy obierze się nawet jedną, małą mandarynkę!






Komentarze