poniedziałek, 11 lipca 2016

Pestki dyni - zdrowy przysmak z dzieciństwa

Wszyscy chyba pamiętamy z dzieciństwa, te niezapomniane spotkania przy klatce schodowej lub pod trzepakiem i wspólne skubanie pestek ze słonecznika lub dyni.

Zbliża się wielkimi krokami sezon na dynie (pierwsze pojawią się w sprzedaży już pod koniec sierpnia) i warto już dziś przygotować się do sporządzenia wysuszonych pestek.

Nie kupujmy tych sprowadzanych z Chin, ani tych gotowych, pozbawionych łupiny i kupowanych w marketach.
Zadajmy sobie trochę trudu i przygotujmy samodzielnie pestki z dyni kupionych na targowisku czy bazarze.

Jakże często widziałam, jak moje znajome wydrążając dynię do przygotowania przetworów, całą zawartość wydobytą ze środka wyrzucały do kosza.

A przygotowanie pestek jest bardzo proste. Wystarczy tylko przygotować sporo płaskiego miejsce w suchym i przewiewnym pomieszczeniu, które wykładamy np. szarym papierem.
Po rozcięciu dyni wybieramy pestki usuwając włókna i równomiernie je rozkładamy.
Ja używam do tego tacek, które można kupić w każdym sklepie z AGD, które na normalnie używam do podawania posiłków.
Generalnie im rzadziej rozkładamy pestki dyni tym lepiej, ale nawet jak jest dość gruba warstwa, to wyschną, trzeba tylko sprawdzać, czy nie pojawia się pleśń.

Pestki samodzielnie przygotowane będą z pewnością zdrowsze.
A jest się o co starać. 
Pestki z dyni są nie tylko smaczne i odżywcze, ale dostarczają cennych witamin oraz składników mineralnych. Mało kto wie, że są również jednym z najskuteczniejszych antydepresantów. Zawierają bowiem tryptofan, który redukuje objawy stresu i poprawia samopoczucie. ponadto pobudza wytwarzanie serotoniny (czyli hormonu szczęścia) i melatoniny która jest odpowiedzialna za spokojny sen. 

Ponadto te skromne nasionka pomagają na ból mięśni i głowy, a także wspierają prawidłową pracę nerek!

Prawda że warto przygotować odpowiedni zapas pestek na zimę?



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz