niedziela, 14 października 2012

Zioła - panaceum na wszystko

Autorem artykułu jest Anetta Konstantowska

Coraz więcej ludzi zauważa, że jedyną drogą, która prowadzi do całkowitego uzdrowienia,  jest powrót do natury. Zioła są jej wysłannikami.
Zarówno na Wschodzie, jak i na Zachodzie zioła są najważniejszym środkiem leczniczym w terapiach tradycyjnych i holistycznych.
Na Wschodzie, zwłaszcza w Indiach i Chinach, rozwinęła się obszerna i skomplikowana nauka o ziołach.
Medycyna ziół, która powstała dzięki wizji osób o głębokiej wiedzy duchowej, została następnie udoskonalona w wyniku tysięcy lat praktyki. Pod tym względem ajurweda jest prawdopodobnie najstarszą, najbardziej wizjonerską i najlepiej rozwiniętą nauką o ziołolecznictwie na świecie. Tak znakomicie rozwinięty system nie potrzebuje udoskonalania, lecz raczej dostosowania i objaśnienia.
Istnieją opinie, że ziołolecznictwo indyjskie na nic się nam dzisiaj nie przyda. Możemy odnieść wrażenie, że skoro opiera się ono na starożytnym systemie, pełnym przesądów i religijności, to nie jest dla nas użyteczne. Może nam się także wydawać, że stosowane w nim zioła to przede wszystkim rośliny tropikalne, do których nie mamy dostępu lub które w naszym klimacie, naszym określonym środowisku mają niewielką wartość. Jednocześnie wielu z nas uświadamia sobie potrzebę uwzględnienia w leczeniu aspektów duchowych i psychologicznych.
Tak, jak niektóre zaburzenia fizyczne są skutkiem zakłócenia równowagi emocjonalnej, podobnie oddziaływanie ziół na poziomie duchowym zgodnie z tradycją indyjską może okazać się szczególnie istotne w naszym pozbawionym równowagi społeczeństwie.
Ajurwedyjska medycyna oparta na ziołach, mająca żywy kontakt z dzisiejszym światem, jest nam obecnie potrzebna bardziej niż kiedykolwiek.
Choć niektóre najważniejsze zioła stosowane w ajurwedzie nie mają swoich odpowiedników w ziołolecznictwie zachodnim, wiele roślin popularnych na Zachodzie, takich jak woskownica, berberys i tatarak, powszechnie wykorzystuje się również w Indiach, a w ajurwedzie można znaleźć o nich dużo użytecznych informacji. Nawet typowe zioła ajurwedyjskie, na przykład aśwagandha i haritaki, można włączyć do ziołolecznictwa zachodniego na takiej samej zasadzie, na jakiej włączono chiński żeń-szeń i tang kuei; również gotu kola, ziele pochodzące z Indii, jest powszechnie stosowane w niektórych krajach zachodnich. Wiele ziół ajurwedyjskich to popularne przyprawy, na przykład imbir, kurkuma, kolendra czy kozieradka. Ogromną część farmakologii ziół ajurwedyjskich stanowią choćby same zioła i przyprawy powszechnie dostępne w Ameryce.
Termin ajurweda oznacza naukę o życiu, a nie medycynę hinduską; także będącego jej częścią ziołolecznictwa nie należy uważać za ziołolecznictwo indyjskie. Jest to nauka o tym, jak żyć, obejmująca wszystkie sfery życiowe oraz łącząca życie pojedynczej osoby z bytem całego wszechświata. Ajurweda jest otwarta, uwzględnia wszelkie przejawy życia oraz wykorzystuje wszystkie metody, dzięki którym osiągamy większą harmonię.
Ajurweda nie jest zachodnia ani wschodnia, starożytna ani nowoczesna – jest jednością ze wszystkim, co żyje, jest wiedzą, która należy do wszystkich żywych istot, a nie systemem im narzuconym. Jest źródłem, z którego można swobodnie czerpać i które można dostosowywać do wyjątkowych potrzeb indywidualnego człowieka w jego określonym środowisku.
Ziołolecznictwo ajurwedyjskie oferuje nam nie tylko wiedzę o poszczególnych ziołach, lecz także zrozumienie ich roli. Ajurweda zachęca do usuwania barier pomiędzy ludźmi. Aby mogła nadejść nowa era, musimy zacząć dzielić się wiedzą o uzdrawianiu człowieka, przy czym musi to nastąpić w dzisiejszym świecie, takim jaki jest.
Wykorzystano fragment książki "Joga ziół. Ziołolecznictwo ajurwedyjskie"  David Frawley, Vasant Lad
---

po więcej informacji zapraszamy na www.a-ajurweda.pl

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz